Będziemy mieli co wnukom opowiadać. Jeśli przeżyjemy

Podobno jak się komuś źle życzy, to można mu powiedzieć: „Obyś żył w ciekawych czasach!”. Choć ja osobiście chciałbym żyć, to jednak w tym powiedzeniu objawia się ludzka niechęć strach przed nowym, nieznanym, przed zmianą stanu rzeczy, do którego są przyzwyczajeni. Wygląda na to, że wiąże się z tym chroniczne przekonanie, że nas ominą wsze zawieruchy, że te historyczne opowiadania o wojnach i rewolucjach – to nas nie dotyczy. Gdy czytamy o okrucieństwach II Wojny Światowej, myślimy sobie: „To już się nie zdarzy. Ludzie wyciągnęli wnioski.” Jest to przykład straszliwie naiwnego myślenia – wojny i akty bestialstwa towarzyszą ludzkości od zawsze i jakoś nic się nie nauczyliśmy. Bo to leży w naszej naturze, a natura ludzka się nie zmienia. Swoją drogą, już I Wojnę Światową ludzie nazywali „Wojną, która zakończyła wszystkie wojny” – i proszę, jak Historia sobie okrutnie zakpiła z takich ludzi. Minął śmiesznie mały okres czasu – 20 lat – i znów można było kopać doły na trupy, tylko że o wiele większe.

Jest faktem, że od czasu kryzysu kubańskiego, na świecie panuje względny spokój. Wiadomo, że zawsze gdzieś się znajdzie jakaś wojna, ale to gdzieś daleko i nas to nie obchodzi. Ludzie utracili wiarę, że w Europie (no, poza Bałkanami) ktoś jeszcze może kogoś zabijać, bo przecież to nieludzkie, to niezgodne z prawem międzynarodowym i ONZ czy jakaś inna śmieszna organizacja by do tego nie dopuściła. Faktycznie, życie na kredyt i przejadanie dobytku przodków zapewniło nam całkiem sporo czasu spokoju, ale im dłużej żyjemy w takiej iluzji, tym gorsze będzie przebudzenie. Widać już wyraźnie, jak nasza cywilizacja obraca się powoli w finansową i kulturową ruinę. Osobiście jestem przekonany, że będziemy świadkami niejednej rewolucji, wojny i przelewu krwi. Co gorsza, po serii kryzysów wewnętrznych nie sądzę, by było nam dane się pozbierać. Nie po wielu latach starannej hodowli śmiertelnego wroga na własnym terenie – Arabów. Polityka nie rozróżnia dobra i zła, nie zna moralności, zna tylko siłę – a muzułmanie ją znają i rozumieją – i nie podzielają naszych skrupułów.

Wygląda na to, że czarne chmury wiszą nad całym kontynentem, ale skupmy się na naszym podwórku.”Socjalizm totalitarny zmienił się w koncesyjno-etatystyczny” – jak to rzekł wybitny poeta Kazik i jest to dosyć konkretne ujęcie sytuacji. Mówiąc wprost, zrobiono w bambuko – cała III RP wygląda jak jeden, wielki przekręt. Dobrym tego okazaniem jest niedawny felieton Lecha Wałęsy dla wp.pl – symbol polskiej walki  z komunizmem oficjalnie ujawnia się z komunistycznymi poglądami. I dokładnie tak to wygląda. Ludziom wmówiono, że wprowadzono kapitalizm – tymczasem szczytem kapitalizmu była ustawa Wilczka (uchwalona jeszcze w PRL-u!), i od tego czasu wracamy do starego w nowym wydaniu – socjalizmu w stylu europejskim. Prawica nie rządziła w Polsce w zasadzie od przewrotu majowego w 1926 – a i tak endecja była rozdzielona między frakcją liberalną i narodową. Zmarnowaliśmy naszą szansę na wolność – pocieszyliśmy się swoją niepodległością 20 lat. „Historia powtarza się jako farsa” – jak to rzekł Karol Marx, i istotnie – okres jest dokładnie taki sam, jak po I WŚ, ale Druga Rzeczpospolita utraciła swą niepodległość w walce, a Trzecia sprzedała się z własnej woli poprzez podpisanie Traktatu z Lizbony, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku. Od tamtego dnia wszelkie szanse na jakieś zmiany drastycznie zmalały – a i tak były znikome. Głębokie problemy mają też głębokie źródło – jak się wprowadza ustrój, w którym liczy się tylko zdanie większości, umiejętność manipulowania tłumem, wciskania kitu, robienia wody z mózgu oraz cwaniactwo, to cudów raczej nie ma co oczekiwać. Żadna partia w Polsce powyżej 5% poparcia nie przedstawia żadnej wartości – ich programy to lanie wody i puste slogany, a nawet jeśli nie, to i tak nie wprowadzą ich w życie, bo liczy się wyłącznie władza, możliwość malwersacji i rozkradania oraz stołki. PO to nawet zdaje się konsekwentnie realizować dokładne przeciwieństwo swych przedwyborczych postulatów – zwiększa podatki i rozszerza administrację. Im więcej pieniędzy jest marnowanych, tym więcej można ich rozkraść – a po rozmachu, z jakim robi to PO, przypuszczam, że kryzys już niedaleki  i wychodzą z założenia, że po nas choćby potop – a w końcu trzeba mieć pieniądze, by mieć za co uciec na wyspy Galapagos czy jakieś inne. Osoby, które w istocie mogą coś zmienić, są marginalizowane, a jeśli zaczynają się wybijać tak jak Korwin-Mikke, to włącza się program hejcenia, zarówno tego sterowanego z góry (przez media), jak i oddolnego przez ludzi, którym najwyraźniej pasuje taki stan rzeczy – w którym 80% czyli ile tam pensji jest zabierana przez podatek i przymusowe składki (tj. przymusowy hazard).

Nic nie trwa wiecznie na tym świecie – a, jak już wspominałem, im dłużej spokój jest sztucznie utrzymywany, tym z większym hukiem zawali się ten domek z kart. Ja osobiście jestem pewien, że jesteśmy pokoleniem na przełomie epok – i będziemy obserwować upadek cywilizacji ameroeuropejskiej (czy tam euroamerykańskiej). Zbyt dużo silnych na tym świecie, by słabym pozwolono być. Kiepsko widzę naszą przyszłość.

A na zakończenie – Kaczmarski i utwór napisany z okazji rocznicy rozbiorów Polski. Jak to jest smutnie aktualne…

Reklamy

Informacje emes91
Ategotojużwogóle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: