Creepypasta – Boże, jakim przerażon

Średnio 10 wejść dziennie – w sumie to nie wiem, czy to dużo jak na początek, ale już dawno połowa narodu powinna mi spijać z ust, a nie. Mój drogi kolega napisał o tym moim projekcie: „jakby krowa pomyślała, że jak wytarza się we własnym gównie, to będzie wyglądać jak kopiec ziemi i to by było zajebiste, to by miała lepszy pomysł niż z tym blogiem”. On ma nie mieć racji.

Nie chcę się powtarzać, ale to zrobię – Internet jest pełen bardzo ciekawych rzeczy, jeśli tylko umie się szukać – i odpowiednio dopatrywać się głębszych zagadnień w danej sprawie. Nic innego nie zapewnia tak łatwego i otwartego wglądu w jakąś społeczność, przetestowania i przebadania jakichś reakcji, możliwości ogólnej analizy opinii czy zachowania ludzi.

Rany, zaczynam już gadać jak jakiś jebany Freud.

Więc już solidny kawał czasu temu mój drogi kolega (ten sam, co w przedmowie – kurde, jak dumnie to słowo brzmi) wysłał mi to:

http://i.imgur.com/Dr9nr.jpg

Podobno shitbrix na końcu powinien Was zwalić z krzesła, ja tam nie wiem. Nie ruszyło mnie to specjalnie, ale pomysł ciekawy. Ciekawy na tyle, że zagłębiłem się nieco w ten temat i tak oto odkryłem creepypastę. Ogólnie rzecz biorąc, są to filmiki, zdjęcia i opowiastki, które mają poprzez swoją schizowość Cię nastraszyć – coś w rodzaju tych strasznych, ogniskowych opowiadań. Kto oglądał „Czy boisz się ciemności?” w dzieciństwie, ten wie. Generalnie ich wartość literacka jest znikoma, że tak zastosuję eufemizm do „są ogólnie dosyć śmieszne, żałosne i fabularnie biedne”. Czasami jednak niektóre, mimo swojej absurdalności i niewiarygodności, wzbudzają w nas niepokój, zwłaszcza w odpowiednich warunkach (pusty, ciemny pokój). Weźmy np. historię pt. „Binarne DNA”.

http://www.paranormalne.pl/index.php?s=dcfda7cf61412577bf1d91cb981d0124&showtopic=22907&view=findpost&p=382955

Podchodząc do tego czysto racjonalnie – to „opowiadanie” nie może wzbudzić niczego poza szyderczym śmiechem. Zwłaszcza dla kogoś, kto choć trochę zna się na informatyce – lub przynajmniej myśli rozsądnie. A jak się to przegląda z kimś jeszcze, to można powybierać co lepsze kawałki i mieć z nich ubaw. „Horror”, co najwyżej małe dzieci przestraszy.

No dobra, ale teraz jedno pytanie, i proszę o szczerą odpowiedź, udzieloną z ręką na sercu. Czy jeśli po przeczytaniu tego sprawdziłbyś pocztę, a w skrzynce ujrzałbyś maila z załącznikiem „BarelyBreathing.exe”… otworzyłbyś?

No i właśnie. Dlaczego tak się dzieje? Przecież każdy, kto ma więcej niż 12 lat, nie powinien wierzyć w takie bzdury. I zresztą zapewne nie wierzy. A jednak strach przed tym kompletnie niemożliwym, nieracjonalnym istnieje. I wpływa na nasze zachowanie. Dlaczego zapewne żaden z nas nie potrafiłby przemierzać opuszczonego, starego domu w środku nocy, gdzie podłoga skrzypi i wszystko jest pokryte pajęczyną, bez niepokoju czy przerażenia nawet? Przecież to pewne, że nie istnieją żadne duchy, demony, poltergeisty, zombie czy co tam jeszcze. Być może istnieje jakaś siła, o której istnieniu jeszcze nie wiemy. Ja osobiście zakładam, że bardzo dużo nie wiemy jeszcze o otaczającym nas świecie – mimo że niektórzy sądzą, że już prawie wszystko (tak sądzili w zasadzie w każdej epoce). Wiemy jednak, że w rzeczywistości nic nam nie grozi (zakładając, że w opuszczonym pokoju nie grasuje psychopatyczny morderca). Czemu się więc boimy? To trochę jak z arachnofobią – przecież już dziecko wie, że mały pajączek nie jest kompletnie w stanie wyrządzić nam krzywdy – a jednak ja osobiście się boję, jak wielu ludzi. Czy to jest jakiś błąd, niedoskonałość naszej psychiki – czy może Natura miała jakiś cel w wykształceniu w nas tego na drodze ewolucji?

Weźmy coś innego – filmik pt. „suicidemouse”.  Sam w sobie jest on co najmniej… dziwny

…a jeśli jeszcze doprawimy to jakimiś „tajemniczymi” objaśnieniami, wg których np. film został stworzony przez Walta Disneya w latach ’30 i był używany do torturowania więźniów – to możemy odpowiednio nakręcić naszą psychikę i obudzić swoje irracjonalne lęki. A czym w zasadzie jest tym filmik? Zapętlona animacja przedstawiająca Myszkę Miki idącą chodnikiem. W tle jakaś chaotyczna melodia, a potem jakieś krzyki. I jeszcze później jakieś rozmycie czy chuj wie co. To wszystko. Nawet porządnego screamera nie ma. Słabizna.

A mimo to mój drogi kolega powiedział, że jeśli by został zmuszony do oglądania tego, będąc w ciemnym, pustym bunkrze, to oszalałby po minucie. Pewnie przesadzał, ale kto by tam zwracał na to uwagę. I znów to samo pytanie – dlaczego? No już naprawdę – filmik nas chyba nie zabije. A jednak nie jest to filmik, który chciałoby się obejrzeć w domowym zaciszu po północy. A przecież wszystkie te fobie to wytwór tylko i wyłącznie naszej wyobraźni. Fobie, które znakomicie obśmiał niejaki kitty0706 swoją drogą:

Ciekawe zagadnienie – kolejny materiał na magisterki czy doktoraty. Kocham Cię, Internet!

Żeby nie było, że creepypasta jest w zasadzie kompletną stratą czasu, bo niczego pożytecznego się nie nauczymy – można się dowiedzieć ciekawych rzeczy czy poznać historie, które być może posiadają nawet śladowe ilości faktów. Na przykład to:

http://www.eioba.pl/a70858/the_hands_resist_him_przekl_te_malowid_o

W skrócie – jakiś koleś namalował obraz, który symboliką nawiązywał do koncepcji nieświadomości zbiorowej Junga. Obraz na tyle klimatyczny, że podobno wywołuje jakieś nietypowe reakcje u ludzi. Zastanawia mnie, na jakim etapie zaczyna się fikcja – czy od samego wystawienia obrazu na aukcji razem z ostrzeżeniem o jego nietypowych właściwościach – czy może to akurat jest prawda, a siła autosugestii dopełniła reszty. Bo jeśli naprawdę coś sobie wmówimy, to efekty mogą być bardzo wyraźne – od uczucia strachu i koszmarów poczynając, na halucynacjach kończąc. Zależnie od człowieka zapewne.

Właśnie teraz powinieneś zesrać się ze strachu.

Czy to prawda, czy też nie – obraz naprawdę robi wrażenie. Chyba jest po prostu dobry. Na tyle dobry, że skłonił mnie on do pewnej refleksji, którą zawarłem (czy przynajmniej się starałem) w wierszu swojego autorstwa:

Choć nie wiem, jakie dusz ludzkich zajmuje połacie
wspólny rewir
Piszę z tego, co stanowi o istocie postaci
– myśli i trzewi
Gdy czasem mózg uwalnia się z pętów
dziennego schematu
Dziwna oczywistość wyłania się z kręgów
dziwnego tematu
Gdy ocierając się o świadomości kres
wewnętrzną rozmową
Zdajesz sobie sprawę, że ta postać w lustrze jest
naprawdę TOBĄ?
Że z morza, co kryje naszego ego lodową górę
pod warstwą lica
Część z tego, co przed obcym odgrodzone murem
to nie tajemnica
Czuję wtedy, jakbym swoimi wodził palcami po
poznania granicach
Jak cała Istota uniwersum tego jest mną
jak w drzewie żywica
Bo tylko ja jestem, domem – moich myśli gród
z ostrokołem groźnym
A jedynym kompanem kukła o stawach ze śrub
i oczach próżnych
I jeszcze te dłonie – jaki sekret, co go strzegą,
się ujawni w słońcu?
Nie wiem, czy chcę wiedzieć – bo boję się tego
co na ramion końcu
Więc samym zostanę – i jaźń ma zaklęta
w szkatułce ciasnej
I rozpacz daremna – bo niezniszczalne pęta –
zgrozo – tylko „własne”!
Kto mi odpowie na me pukanie z wewnątrz
Wpuści gwiazdę dzienną?
Komu mogę rzec: „Wieko skrusz! Z resztą zjednocz!”?
Chyba śmierci jeno…

Ilość sylab w wersach leży, rymy czasem też – no ale Juliusz Mickiewicz ze mnie żaden.

Reklamy

Informacje emes91
Ategotojużwogóle

3 Responses to Creepypasta – Boże, jakim przerażon

  1. dolczak says:

    cytat o krowie to czyjego autorstwa? ;p jak będziesz prowadził jakieś doświadczenia, profesorze psychologii, to mogę być obiektem do badań, bo ja mam jakieś dziwne fobie i dużo rzeczy mi się często wydaje. a jeśli moje dzieci będą musiały przeprowadzać na polskim analizę i interpretację Twoich wierszy, to masz w ryj.

  2. emes91 says:

    Kurwa, czyjego autorstwa, a jak myślisz ;p

    A Twoje dzieci dokładnie to będą musiały robić, i to pod pieczą pani L.

  3. dolczak says:

    tak tylko chciałam się upewnić 😛 no i dostaniesz w ryj, ale L. będzie robiła wtedy na drutach ciepłe kapcie swojemu W. nie wróci do nauczania i za to mam do niej nikły szacunek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: