Efekt Masy 3 – czyli rozmówki o niczym

Nie wiem czemu już rzadko tłumaczą tytuły gier.

Khy, khy, ile tu kurzu i pajęczyn… Dawno tu nic nie było.

Ale przeszedłem niedawno Mass Effect 3 i uznałem, że coś skrobnę o tym i owym, bo pewnych rzeczy lepiej nie pozostawiać bez komentarza. Oj, nagrabiło sobie Bioware, nagrabiło.

Ci, co też już przeszli grę, zapewne już domyślają się, o co ogólnie chodzi. Dla tych, co nie grali – uprzedzam, że będę spojlował. Ale nie martwcie się, mam dla Was wersję skróconą i bezspojlerową tej nibyrecenzji:

Co by nie mówić, nie da się ukryć, że Mass Effect 3 jest rozczarowaniem i zmarnowaniem potencjału całej trylogii oraz straceniem szansy na godne zakończenie całego cyklu, które uczyniłoby tę serię kultową. Jest grą robiona wyraźnie w pośpiechu, bez pomyślunku, kompletnie na kolanie. Ale jednak nie mogę powiedzieć, że sprawiła, iż żałuję czasu spędzonego ogółem nad wszystkimi częściami.

Dobra, a teraz zaczynam swój wywód, co jak i dlaczego. To znaczy, miało to być wywodem w założeniu, ale wyszedł mi po prostu zbiór moich rozmówek ze schetyną, gdzie wyśmiewamy pojedyncze elementy gry. Swoją drogą, schetyna po raz pierwszy od bardzo dawna będzie mi asystował, chociaż on o tym nie wie. Uznałem jednak, że jedynie cytat może oddać głębię niektórych naszych przemyśleń.

2012-03-16 22:05:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah ej maciej grasz w me3 co powiesz na ten tamet
[2012-03-16 23:18:59] <Ja>
tak gram  
[2012-03-16 23:19:09] <Ja>
no na razie sprawia wrazenie gry robionej na kolanie.  
[2012-03-16 23:19:16] <Stary nudziarz, nudny starzec>
prosze
[2012-03-16 23:19:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
czemu
[2012-03-16 23:19:30] <Ja>
no i w ogole gdziekolwiek nie polecisz, jakos zawsze trafiasz na znajomkow  
[2012-03-16 23:19:40] <Ja>
mowi sie ze swiat jest maly ale wychodzi na to ze cala galaktyka  
[2012-03-16 23:20:14] <Ja>
no bugi i w ogole jakos pusto i smutno  
[2012-03-16 23:20:20] <Ja>
tam wszyscy ci wybyli bo czmeu nie  
[2012-03-16 23:20:25] <Ja>
nawet tali bo niby czmeu nie  
[2012-03-16 23:20:29] <Ja>
czmeu, kurwa  
[2012-03-16 23:20:37] <Ja>
a dialogi to kurde  
[2012-03-16 23:20:42] <Ja>
podchdozisz do kolesia, klikasz na niego  
[2012-03-16 23:20:47] <Ja>
a on cos mowi pod nosem  
[2012-03-16 23:20:49] <Ja>
albo nie.  
[2012-03-16 23:20:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah to dośc różnorodne możliwości

Żeby od razu wyklarować – grałem w obie poprzednie części i mam wyrobioną opinię o uniwersum w ogólności. Generalnie uważam je za dość prymitywne i dziecinne – przy czym mam na myśli głównie wyobrażenie obcych, które jest strasznie płytkie i banalne. Wszyscy chodzą na dwóch nogach, mają zwykle dwoje oczu, centralny układ nerwowy, przeciwstawne kciuki oraz porozumiewają się za pomocą dźwięków wydawanych przez otwór gębowy. Czyli wszyscy są humanoidami i nie zmienia tego, że niektórzy mają korę na mordzie, a inni są dinozaurami. Jedyne, co jest jako-tako abstrakcyjne, to może raknii i hanarzy. A wszak już Lem w “Solarisie” przedstawił wizję, jak bardzo obcy mogą być… obcy. W ME kosmici wyglądają tylko trochę dziwnie, ale wszyscy mówią po angielsku, więc spoko.

Sama jednak fabuła była już bardzo ciekawa i pełna świetnych zwrotów akcji, no i kiedy już przełknęło samą naturę naszych kosmicznych przyjaciół, wtedy można było docenić to, w czym BioWare zawsze było dobre – kreację postaci. Od początku było wiadomo jednak, że koncept Żniwiarzy będzie problematyczny do rozwiązania przy zakończeniu. ME3 miało być odpowiedzią na wszystkie trudne pytania, które postawiły poprzednie części – czym są Żniwiarze, jaki jest ich cel i czy da się ich w ogóle pokonać. Czy to wyszło? Cóż…

[2012-03-18 16:05:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde me
[2012-03-18 16:05:14] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ciekawi mnie ta fabuła
[2012-03-18 16:05:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że starożytne w chuj inteligentne i zaawansowane maszyny przylatują żeby wszystko rozjebać
[2012-03-18 16:05:36] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo tak
[2012-03-18 16:05:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i zamiast wszystko rozpieprzyć rakietami
[2012-03-18 16:06:06] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to osobiście postanawiają orać glebę i strzelać laserami co 10 minut
[2012-03-18 16:06:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a przy okazji cała galaktyka pod nosem buduje im maszynę ich zagłady
[2012-03-18 16:06:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bez żadnego problemu
[2012-03-18 16:06:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hmm
[2012-03-18 16:06:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no dobra.
[2012-03-18 16:09:39] <Stary nudziarz, nudny starzec>
także, jeden facet jest nadzieją całego wszechświata, i dostaje kasę na realizację swoich celów w transzach po każdej miesji, niezbyt hojnych też
[2012-03-18 16:09:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i płaci z własnej kiesy
[2012-03-18 16:09:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo co kurwa
[2012-03-18 16:10:07] <Stary nudziarz, nudny starzec>
robi to hobbystycznie przecież

W skrócie – jeśli martwił Was problem, w jaki sposób nasz dzielny komandor ma w ogóle zniszczyć Żniwiarzy, to już na samym początku gry okazuje się, że Liara znalazła na Marsie schemat proteańskiego urządzenia, które jednym strzałem rozwali podłe, syntetyczne potwory.

Totalnie seems legit.

By jednak zachować jakiś porządek, może na początek zajmę się technikaliami. Otóż, jak wspomniałem wyżej, gra była robiona byle jak. Jest pełno błędów większych i mniejszych – błędy animacji, w dialogach, Shepard lubi się zacinać w niektórych miejscach, ogólnie pełno takich pierdół, które niby znaczenia nie mają, a jednak wskazują, z jakim podejściem tworzono tę grę – na szybkiego, ciemny lud i tak kupi. A poza tym? W stosunku do drugiej części brak JAKICHKOLWIEK zmian – poza granatami, które pokochał schetyna.

[2012-03-18 02:28:25] <Stary nudziarz, nudny starzec>
JA PIERDOLE
[2012-03-18 02:28:27] <Stary nudziarz, nudny starzec>
co za kurwa gówno.
[2012-03-18 02:28:47] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie wiem czy w życiu mnie tak jakaś gra wkurwiłą jak to jebane gówno
[2012-03-18 02:28:59] <Stary nudziarz, nudny starzec>
oczywiście błąd z amunicją niepoprawiony
[2012-03-18 02:29:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jeszcze kurwa dojebali granaty
[2012-03-18 02:29:07] <Stary nudziarz, nudny starzec>
brawo
[2012-03-18 02:29:13] <Stary nudziarz, nudny starzec>
też kompletnie bez sensu ofc
[2012-03-18 02:29:22] <Ja>
hehe  
[2012-03-18 02:29:28] <Ja>
kurde jestesmy tak zsynchronizowani  
[2012-03-18 02:29:34] <Ja>
wlasnie wylaczylem gre i juz wapacz pisze  
[2012-03-18 02:29:37] <Ja>
to troche straszne  
[2012-03-18 02:29:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo twoje wybuchają przy kontakcie z celem a ich są trochę gorsze bo po paru sekundach dopiero i pipczą
[2012-03-18 02:29:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no ale trzeba coś wymyślić
[2012-03-18 02:30:00] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i teraz
[2012-03-18 02:30:06] <Stary nudziarz, nudny starzec>
po minucie nie mam kompletnie czym strzelać
[2012-03-18 02:30:12] <Stary nudziarz, nudny starzec>
więc mogę sobie siedzieć za osłoną
[2012-03-18 02:30:16] <Stary nudziarz, nudny starzec>
aż mnie nie zajebią
[2012-03-18 02:30:22] <Ja>
sciagnales DLC?  
[2012-03-18 02:30:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo ofc za osłoną też cię mogą z łatwością zajebać
[2012-03-18 02:30:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie
[2012-03-18 02:30:41] <Ja>
to sciagnij  
[2012-03-18 02:30:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jeszcze więcej tego jebanego gówna będę sobie dokładał, daj spokój
[2012-03-18 02:30:48] <Ja>
bo tam po misji dostajesz wyjebana bron  
[2012-03-18 02:30:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie chce tego syfu
[2012-03-18 02:30:57] <Ja>
ktora nie potrzebuje jebanych kostek lodu  
[2012-03-18 02:31:05] <Ja>
tylko co jakis czas musi odsapnac  
[2012-03-18 02:31:02] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no dobra ale to dlc
[2012-03-18 02:31:09] <Ja>
czyli jak w jedynce  
[2012-03-18 02:31:15] <Ja>
no to mozesz spiracic nie  
[2012-03-18 02:31:12] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no to jednak se poprawili buga
[2012-03-18 02:31:14] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo to tylko bug gry
[2012-03-18 02:31:21] <Ja>
po prostu wycieli kawalek gry  
[2012-03-18 02:31:16] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tak o tym myśle
[2012-03-18 02:31:26] <Ja>
to warto go przywrocic  
[2012-03-18 02:31:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
poprostu są za głupi żeby to naprawić
[2012-03-18 02:31:34] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tyko chce to skończyć
[2012-03-18 02:31:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i sie dowiedzieć co te popierdole wymyśliły popierdolonego na koniec

[...]

2012-03-18 17:30:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurwa granaty, apteczki
[2012-03-18 17:30:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
używaszx kiedykolwiek tego?
[2012-03-18 17:30:49] <Ja>
ja nigdy nie uzywam bo tu zrobili tak ze wystarczy podejsc do kolesia i mu zrobic resuscytacje krazeniowo-oddechowa  
[2012-03-18 17:30:53] <Ja>
i wtedy nie zuzywasz mediżelu  
[2012-03-18 17:31:12] <Ja>
a grasnaty to dopiero teraz sie doweidzialem ze mozna uzywac  
[2012-03-18 17:31:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah a układasz w pozycji bocznej bezpiecznej?
[2012-03-18 17:31:15] <Ja>
mozna uzywac?  
[2012-03-18 17:31:17] <Ja>
dobrze wiedziec  
[2012-03-18 17:31:20] <Ja>
no tak  
[2012-03-18 17:31:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no to poprawnie
[2012-03-18 17:31:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah jakby zrobili animację
[2012-03-18 17:31:36] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że podjezdza amubulans
[2012-03-18 17:31:42] <Stary nudziarz, nudny starzec>
panowie wysiadają
[2012-03-18 17:31:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
reanimują
[2012-03-18 17:31:46] <Stary nudziarz, nudny starzec>
pakują torby
[2012-03-18 17:31:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i odjezdzaja
[2012-03-18 17:31:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i koleś wstaje
[2012-03-18 17:31:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i walczy
[2012-03-18 17:32:18] <Stary nudziarz, nudny starzec>
zero dystansu niestety

[...]

[2012-03-18 18:57:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jezu no problem jest taki że są ludzi opłaceni żeby coś wymyślić
[2012-03-18 18:57:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
między częsciami
[2012-03-18 18:57:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nowego
[2012-03-18 18:57:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
byleby ludzie widzieli że coś tam dodali
[2012-03-18 18:57:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i musieli coś wjebać
[2012-03-18 18:57:52] <Ja>
hah no al ei tka roznice miedzy druga a trzecia czescia sa zerowe kompletnie  
[2012-03-18 18:57:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ten sam ziomek co wpadł na pomysłz amunicją, to już pewne
[2012-03-18 18:58:12] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no zupełnie
[2012-03-18 18:58:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
dodali geja i lesbę
[2012-03-18 18:58:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to chyba jedna z ważniejszych
[2012-03-18 18:58:35] <Ja>
no task  
[2012-03-18 18:58:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i task force garrusa
[2012-03-18 18:58:39] <Stary nudziarz, nudny starzec>
masz racje
[2012-03-18 18:58:51] <Ja>
bardzo prosze o brak kpin.  
[2012-03-18 18:59:03] <Ja>
i nowe dżołki dżołkera  
[2012-03-18 18:59:11] <Ja>
i dżak ma wlosy  
[2012-03-18 18:59:15] <Ja>
to chyba najglowniejsze

[2012-03-18 18:59:11] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a ci padła załoga z normalndii czy nie
[2012-03-18 18:59:32] <Ja>
haha normandia jest dosyc normalna  
[2012-03-18 18:59:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i jest ta tablica z kolesiami co padli
[2012-03-18 18:59:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
też dośc mocna zmiana
[2012-03-18 18:59:37] <Ja>
dlatego jest normalndia  
[2012-03-18 18:59:45] <Ja>
hah no widzialem  
[2012-03-18 18:59:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha
[2012-03-18 18:59:51] <Ja>
nawet mordina tam zauwazylem  
[2012-03-18 18:59:46] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde nie widziałem
[2012-03-18 18:59:54] <Ja>
jedyny co mi padl  
[2012-03-18 19:00:00] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale to przewrotne bo nie jest do konca normalna i wszyscy o tym wiemy

[...]

[2012-03-18 21:25:13] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde następna zajebista zmiana, trzeba dodać do listy
[2012-03-18 21:25:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
latarka
[2012-03-18 21:25:25] <Stary nudziarz, nudny starzec>
prawdziwy przełom
[2012-03-18 21:25:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
cieszę się że dożyłęm żeby to zobaczyć
[2012-03-18 21:25:51] <Ja>
aha no  
[2012-03-18 21:25:45] <Stary nudziarz, nudny starzec>
faktycznie, świeci
[2012-03-18 21:26:01] <Ja>
zapomnialem o tej rewolucji 

Właśnie, do gry dorwały się jakieś urzędy do promowania odpowiednich “wartości”, i teraz gra oferuje chyba więcej homoseksualnych niż heteroseksualnych opcji romansowych. Bo w końcu wszyscy kochamy grać w gry, które są jednocześnie ideologicznymi pogadankami. Dlatego też nasz pilot promu jest gejem i podkreśla to na każdym kroku, żebyś wiedział, że w przyszłości to jest całkowicie normalne.

[2012-03-18 19:24:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde robale
[2012-03-18 19:24:33] <Stary nudziarz, nudny starzec>
robal mówi że nazwał panią dinozaur “Ewa” bo wziął to z ludzkiej MITOLOGII
[2012-03-18 19:24:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
CO JEST KURWA
[2012-03-18 19:25:02] <Ja>
hej hej, to sa jaszczurki, nie robale 
[2012-03-18 19:25:04] <Ja>
robale to raknii  
[2012-03-18 19:25:02] <Stary nudziarz, nudny starzec>
aha no dobra
[2012-03-18 19:25:06] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to jaszczurki
[2012-03-18 19:25:18] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale kurde że z mitologii
[2012-03-18 19:25:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i jeszcze to pedalstwo całe
[2012-03-18 19:25:34] <Ja>
no skandal  
[2012-03-18 19:25:28] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie za nowocześni jesteśmy
[2012-03-18 19:25:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
co nie
[2012-03-18 19:25:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha jakby była opcja
[2012-03-18 19:25:48] <Ja>
tez mnie to dotknelo  
[2012-03-18 19:25:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
przy rozmowie z gejuchem
[2012-03-18 19:25:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jak mówi o męzy
[2012-03-18 19:26:13] <Ja>
kurde no wlasnie, przez cala gre kompletnie nic nie bylo o Kosciele  
[2012-03-18 19:26:15] <Ja>
a chce wiedziec  
[2012-03-18 19:26:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
przerwać dialog wrzeszcząc ALARM STATEK ZAGEJUSZONY URUCHMIĆ PROCEDURY DEZYNFEKCJI
[2012-03-18 19:26:22] <Ja>
jak tam papiez walczy ze zniwiarzami  
[2012-03-18 19:26:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
pewnie modlił się za nich
[2012-03-18 19:26:42] <Ja>
haha no chyba bym skorzystal
[2012-03-18 19:26:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i wybaczał
[2012-03-18 19:27:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
papież poprostu jechał od jednego rozjebanego miejsca do drugiego i mówił “Wybaczam.”
[2012-03-18 19:27:48] <Ja>
moglby sie ze zwiastunem zgadac  
[2012-03-18 19:27:54] <Ja>
z hitlerem nie mieli problemow lolz 

Co do walki, to nadal bez zmian – strzelamy, tracimy tarcze, chowamy się, aż tarcza się naładuje, strzelamy, pętla. Żadnej finezji w tym nie ma, nawet jak mamy naszych towarzyszy broni do pomocy – którzy często bardziej wkurzają niż pomagają. Wkurzają przede wszystkim swoim ptasim móżdżkiem – uwielbiają np. popełniać wyrafinowane samobójstwo, idąc śmiało prosto w wielką chmarę wroga i ginąc po sekundzie. Inteligencja wrogów nie przedstawia się dużo lepiej…

[2012-03-18 23:56:09] <Ja>
haha znowu wysoki poziom SI  
[2012-03-18 23:56:15] <Ja>
tam zachodizmy kolesi od tylu  
[2012-03-18 23:56:18] <Ja>
garrus mowi nawet  
[2012-03-18 23:56:20] <Ja>
MAMY PRZEWAGE  
[2012-03-18 23:56:23] <Ja>
czyli ze nas nie widzo  
[2012-03-18 23:56:31] <Ja>
i tam dwoch kolesi a przed nimi pylon tarcz  
[2012-03-18 23:56:35] <Ja>
czyli takie cos co tarcze im robi  
[2012-03-18 23:56:38] <Ja>
to ja to rozwalam  
[2012-03-18 23:56:38] <Ja>
a oni  
[2012-03-18 23:56:40] <Ja>
nic.  
[2012-03-18 23:56:52] <Ja>
Ej, czy to cos przed nami wlasnie nie wybuchlo?  
[2012-03-18 23:57:01] <Ja>
Nie, chyba n…a w sumie to nie wiem. Może.  
[2012-03-18 23:57:10] <Ja>
taki dialog zaszedl mysle 

Co do interfejsu, trzeba oddać to, że udało im się w końcu jakoś to w miarę wyważyć. Ekwipunek nie jest już tak rozdęty jak w jedynce ani tak ograniczony jak w dwójce. Nie musimy już cierpieć mąk piekielnych związanych ze skanowaniem każdej planety, jeżdżąc myszką po całym biurku. Teraz skanujemy je tylko sporadycznie i znajdujemy już na nich nie surowce, a… zasoby wojenne, co jest nieco śmieszne, jeśli odpowiednio na to spojrzeć.

[12-03-23 23:48] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah kurde zasoby wojenne przez skanowanie planet
[12-03-23 23:48] <Ja>
hah no po prostu wysylasz sonde na planete a ona znajduje pancernik
[12-03-23 23:48] <Ja>
to sie zdarz
[12-03-23 23:48] <Ja>
a
[12-03-23 23:48] <Stary nudziarz, nudny starzec>
włąśnie gdzieś na jakiejś planecie znalazłem statki badawcze asari
[12-03-23 23:48] <Stary nudziarz, nudny starzec>
pewnie pod kamieniem leżały
[12-03-23 23:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
czemu kurwa nie
[12-03-23 23:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
teraz są z nami
[12-03-23 23:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
w szafce w normandii
[12-03-23 23:50] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha kuirwa wszystko w tej grze jest w jakiś sposób śmieszne
[12-03-23 23:50] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tankowanie paliwa
[12-03-23 23:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
dziębory poprosze dziewiendziesątki piątki do pełna się robi szefie <gulgulgulgul> prosze dziekuje oto pieniadze
[12-03-23 23:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jakoś mnie to śmieszy bardzo
[12-03-23 23:52] <Ja>
haha moze dlatego ze to fakktycznie smieszne
[12-03-23 23:52] <Ja>
ciekawy czy kondor szpeard wychodzi ze statku i bierze węża
[12-03-23 23:52] <Ja>
i do baku bezolowiową leje

Te zasoby są zresztą wyłącznie po to, żebyś je zbierał, by nie było, że nie masz nic do roboty. Coraz lepiej. W dwójce zbierałeś członków załogi, a teraz wypełniasz jakiś pasek przygotowania wojennego poprzez skanowanie planet.

[2012-03-18 22:32:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde mam już prawei minimum sił
[2012-03-18 22:32:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie mam pojęcia do czego
[2012-03-18 22:32:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i co mi to da
[2012-03-18 22:32:18] <Ja>
no juz mam ponad polowe, i mam gotowosc 50%  
[2012-03-18 22:32:24] <Ja>
wiec jakbym byl bardziej gotowy to ochuj  
[2012-03-18 22:32:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
wiesz jak ta gotowośc co jak zrobić
[2012-03-18 22:32:44] <Ja>
nie mam pojecia  
[2012-03-18 22:32:47] <Stary nudziarz, nudny starzec>
poprostu wszyscy się opierdalają rozumiem
[2012-03-18 22:32:48] <Ja>
nadal mam 50%  
[2012-03-18 22:33:01] <Ja>
no chyba  
[2012-03-18 22:33:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
trzeba zdobyć z DLC roberta brunikę
[2012-03-18 22:33:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a on yjdzie i powie
[2012-03-18 22:33:13] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie ma opierdalania sie
[2012-03-18 22:33:17] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a wszyscy będą jak
[2012-03-18 22:33:23] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tak panie robercie
[2012-03-18 22:33:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no tak chiba.

BTW – tę gotowość, o której mowa wyżej, się zdobywa poprzez grę multiplayer. Więc jak nie masz neta, to masz dwa razy trudniej. Fajno.

Samo skanowanie wiąże się jednak z pseudoutrudnieniem – jeśli zeskanujemy za dużo, wtedy do układu wlatują Żniwiarze. Nie wiem, czy to miało być straszne czy może miało być to dodane na siłę utrudnienie – w każdym razie, dla mnie jest to przekomiczne.

[2012-03-18 20:52:30] <Ja>
hah czy cieie tez w chuj bawia elementy pacmana w tej grze
[2012-03-18 20:52:42] <Stary nudziarz, nudny starzec>
w sensie bieganie po amunicji?
[2012-03-18 20:52:53] <Ja>
nie  
[2012-03-18 20:52:55] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to nie wie
[2012-03-18 20:53:02] <Ja>
uciekanie przed strasznymi zniwiarzami  
[2012-03-18 20:53:05] <Ja>
odpowiednikami duszków  
[2012-03-18 20:53:11] <Ja>
w ukladzie planetarnym  
[2012-03-18 20:53:07] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie miałem hcyba jeszcze
[2012-03-18 20:53:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a to nie miałem
[2012-03-18 20:53:21] <Ja>
mozesz mieic w kazdej chwili  
[2012-03-18 20:53:25] <Ja>
bo musisz skanowac uklady  
[2012-03-18 20:53:27] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a nie to sie boje
[2012-03-18 20:53:35] <Ja>
zeby zasoby miec  
[2012-03-18 20:53:33] <Stary nudziarz, nudny starzec>
znaczy nigdy nic mi to nie dało
[2012-03-18 20:53:41] <Ja>
wiec przeskanuj i wkruw zniwiwewiarzy  
[2012-03-18 20:53:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie wiem nawet jak to działa
[2012-03-18 20:53:43] <Ja>
i bedzie pacman  
[2012-03-18 20:53:48] <Ja>
nie no to jest w chuj zalosne;p  
[2012-03-18 20:53:51] <Ja>
bo to po prostu pacman  
[2012-03-18 20:53:46] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie mam jebanego pojęcia o co chodzi
[2012-03-18 20:53:54] <Ja>
ty lecisz, one za toba  
[2012-03-18 20:53:53] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha
[2012-03-18 20:54:02] <Ja>
jak cie zlapia i potrzymaja chwile to przegrywasz  
[2012-03-18 20:53:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a jest muzyczka z bnny hilla?
[2012-03-18 20:54:15] <Ja>
i wtedy wczytuje ci autozapis dokladnie z momentu, zanim zniwiarki przylecialy 
[2012-03-18 20:54:20] <Ja>
wiec juz wiesz co gdzie jest i czego szukac  
[2012-03-18 20:54:23] <Ja>
i juz nie ma problemu  
[2012-03-18 20:54:26] <Ja>
no powinna byc  
[2012-03-18 20:54:49] <Ja>
hahaha zczy wiesz ze “zniwiwewiarzy” powstalo kompletnie przez przypadek? 

[...]

[2012-03-18 23:09:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale kurde że po ukłądzie możesz sobie latać do okoła po najdalszej orbicie ile chcesz
[2012-03-18 23:09:50] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale przelecieć do sąsiedniego to paliwo
[2012-03-18 23:09:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
przemyślane
[2012-03-18 23:09:59] <Ja>
nie no w sumie logiczne  
[2012-03-18 23:10:04] <Ja>
jednak odleglosci miedzy ukladami  
[2012-03-18 23:10:10] <Ja>
sa wielokrotnie wieksze niz wielksoc samego ukladu  
[2012-03-18 23:10:12] <Stary nudziarz, nudny starzec>
fajne też że w chuj szybciej od światła latach standardowo
[2012-03-18 23:10:23] <Ja>
no to tak  
[2012-03-18 23:10:29] <Ja>
albo czasem planety sa wieksze od gwiazd  
[2012-03-18 23:10:31] <Ja>
tez normalka  
[2012-03-18 23:10:34] <Ja>
mozesz tez wlatywac w gwiazde  
[2012-03-18 23:10:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a jeszcze robisz skoki nadświetlne
[2012-03-18 23:10:39] <Ja>
ja zawsze wlatuje w gwiazde  
[2012-03-18 23:10:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah no ładnie dopracowali
[2012-03-18 23:11:18] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha zawsze mnie smieszy
[2012-03-18 23:11:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że tak naprawdę wszyscy widzą gdzie lecimy
[2012-03-18 23:11:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ciekawe co sobie myślą o swoim dowódcy
[2012-03-18 23:11:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jak są np w jądrze gwiazdy
[2012-03-18 23:11:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
albo przelatuję przez cały układ obracając się
[2012-03-18 23:12:07] <Ja>
haha no pewnie “To dziwna decyzja ze strony naszego kondora. Ale mu ufam.”

A co z samą fabułą? Cóż, gra zaczyna się atakiem Żniwiarzy na Ziemię, a my z niej uciekamy i od tej chwili latamy po całej galaktyce, załatwiając jakieś bzdety, żeby zdobyć pomoc od innych. Wszyscy oczywiście nas olewają, bo nikogo nie obchodzi, że mamy do czynienia z największą wojną od 50 tysięcy lat, a my możemy jedynie co chwila fejspalmować i dalej w pojedynkę rozwiązywać problemy każdej rasy w galaktyce.

[2012-03-18 17:42:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha kurde no ale że szepard pałci z własnej kiesy
[2012-03-18 17:42:34] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tak mnie śmieszy ten motyw
[2012-03-18 17:42:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ratuje WSZYSTKO
[2012-03-18 17:42:54] <Ja>
haha no dal dom pod hipotekę  
[2012-03-18 17:42:50] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tam pracuje dla armii
[2012-03-18 17:42:57] <Ja>
zeby uratowac galaktykę  
[2012-03-18 17:43:00] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale musi jak chce kupić nową broń
[2012-03-18 17:43:06] <Stary nudziarz, nudny starzec>
otworzyć portfel i szukać pieniążków
[2012-03-18 17:43:16] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a jak nei ma no to trud\no
[2012-03-18 17:43:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
wszyscy umieramy ale chuj
[2012-03-18 17:43:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
musze miec za co bułki kupić panie Szepiarz
[2012-03-18 17:44:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha kurde jakby w ostatniej scenie
[2012-03-18 17:44:12] <Stary nudziarz, nudny starzec>
mieli wystrzelić z tej broni
[2012-03-18 17:44:18] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale szepard by nie miał kasy na pocisk
[2012-03-18 17:44:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i przegrywasz
[2012-03-18 17:44:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i wszyscy umieramy
[2012-03-18 17:44:28] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo kurwa nie zarobił

[...]

[2012-03-18 00:27:07] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha przyszłość mnie zadziwia
[2012-03-18 00:27:55] <Stary nudziarz, nudny starzec>
zaawansowany pancerz to 50 000, zaawansowane modyfikcje to kilka tysięcy a system automatycznego karmienia rybek to.. 25000
[2012-03-18 00:28:39] <Stary nudziarz, nudny starzec>
najwyrażniej nasypanie rybom dziennej dawki pokarmu wymaga technologii plazmowo-laserowo- jonowej o napędzie nuklearnym

Gra usilnie stara się stworzyć klimat beznadziejnej, tragicznej walki o przetrwanie, w której codziennie giną miliony, a my mamy świadomość swoich nikłych świadomość na przeżycie. Wychodzi to… mocno średnio, a ukoronowaniem mizernych starań jest do bólu banalny i kiczowaty motyw z małym chłopczykiem, którego śmierć Shepard widział na początku gry.

[2012-03-18 19:01:31] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde ale chłopczyk
[2012-03-18 19:01:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a może
[2012-03-18 19:01:42] <Ja>
haha chlopczyk
[2012-03-18 19:01:46] <Ja>
motyw z chlopczykiem
[2012-03-18 19:01:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ja sie nie rozumie
[2012-03-18 19:01:49] <Ja>
tak mnie bawi
[2012-03-18 19:01:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde tak myślałem
[2012-03-18 19:01:54] <Ja>
jak moj szepard zawsze w chuj smuta
[2012-03-18 19:01:47] <Stary nudziarz, nudny starzec>
czy będzie coś
[2012-03-18 19:01:48] <Stary nudziarz, nudny starzec>
z chłopczykiem
[2012-03-18 19:01:53] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jakieś koszmary
[2012-03-18 19:02:00] <Ja>
mimo ze ja mam kompletnie wyjebane
[2012-03-18 19:02:02] <Ja>
kurde to tak zalosne
[2012-03-18 19:02:00] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale myśle nie no to za słabe za oczywiste
[2012-03-18 19:02:02] <Stary nudziarz, nudny starzec>
o kurwa.
[2012-03-18 19:02:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no kurde
[2012-03-18 19:02:36] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde ale że tam pół ziemi rozorali
[2012-03-18 19:02:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale szkoda chłopczyka
[2012-03-18 19:02:50] <Ja>
no szkoda
[2012-03-18 19:02:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo jego akurat widział
[2012-03-18 19:02:45] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to smut w chuj
[2012-03-18 19:03:04] <Ja>
ttam w leksykonie napisali ze zniwiarki miela na plyn 2 mlny ludzi dziennie
[2012-03-18 19:03:07] <Ja>
ale chlopczyk.
[2012-03-18 19:03:25] <Stary nudziarz, nudny starzec>
chłopczyk jest duże lepszy
[2012-03-18 19:03:33] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo miał aspiracje i marzenia
[2012-03-18 19:03:45] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale strasznie liczyłem
[2012-03-18 19:03:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że to “nie możesz mnie uratować”
[2012-03-18 19:04:01] <Stary nudziarz, nudny starzec>
będzie się szepardowi takim echem w głowie obijać
[2012-03-18 19:04:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to już taka klisza
[2012-03-18 19:04:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
by była

Gra jest w ogóle pełna takich infantylnych, śmiesznych i nieprzemyślanych momentów, w których naprawdę ciężko pozbyć się wrażenia, że dialogi pisał 12-latek. Generalnie jednak różnie to bywa, wygląda to tak, jakby pisaniem poszczególnych części scenariusza zajmowały się inne osoby mocno różniące się kompetencjami.

[2012-03-18 21:23:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha kurde
[2012-03-18 21:23:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
w tej misji co można zrobić krogan wlasnie
[2012-03-18 21:23:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jak ten konwój jedzie
[2012-03-18 21:23:46] <Stary nudziarz, nudny starzec>
trochę śmieszne
[2012-03-18 21:23:54] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jak staje i trzeba spytac zwiadowcę o co może chodzić
[2012-03-18 21:24:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a zwiadowca klęka badawczo przy zajebiściue wielkiej dziurze
[2012-03-18 21:24:22] <Ja>
aaa to niedlugo bedziesz mial megazordy wlasnie  
[2012-03-18 21:24:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i stwierdza mądrze że niestety jest zajebiście wielka dziura i nie możemy jechać
[2012-03-18 21:24:35] <Ja>
haha  
[2012-03-18 21:24:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a my jesteśmy jak “aha to dlatego”

[...]

[2012-03-20 22:17:32] <Ja>
haahah ale kurwa  
[2012-03-20 22:17:29] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah a czym to się objawiło tym razem
[2012-03-20 22:17:35] <Ja>
dialog nie  
[2012-03-20 22:17:40] <Ja>
bo tam cerberus cos powaznie odjebal  
[2012-03-20 22:17:43] <Ja>
i szepard sie wkurwil  
[2012-03-20 22:17:47] <Ja>
i na statku taki podkurwiony  
[2012-03-20 22:17:48] <Ja>
mowi  
[2012-03-20 22:17:50] <Ja>
ALE SIE WKURWILEM  
[2012-03-20 22:17:53] <Ja>
MUSIMY IM DOJEBAC  
[2012-03-20 22:17:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha
[2012-03-20 22:17:59] <Ja>
no, moze nie tak  
[2012-03-20 22:18:08] <Ja>
ale nastepujace cytaty sa niemal w 100% dokladne  
[2012-03-20 22:18:15] <Ja>
DOBRZE TO CZY KTOS WIE GDZIE JEST ICH BAZA  
[2012-03-20 22:18:17] <Ja>
KTOKOLWIEK  
[2012-03-20 22:18:25] <Ja>
tak sie pyta ludzi swoich, nie  
[2012-03-20 22:18:26] <Ja>
w sztabie  
[2012-03-20 22:18:40] <Ja>
i oczekuje odpowiedzi “HA TAK SIE SKLADA ZE CZYTALEM WCZORAJ W GAZECIE WIEC WIEM”  
[2012-03-20 22:19:06] <Ja>
hahaah no ale kurwa  
[2012-03-20 22:19:17] <Ja>
CZY KTOS WIE GDZIE JEST ICH BAZA?!!? KTOKOLWIEK?!?  
[2012-03-20 22:19:21] <Ja>
tak wyglada planowanie w sztabie  
[2012-03-20 22:19:25] <Ja>
tak sie ludzie tam pytaja  
[2012-03-20 22:19:35] <Ja>
ej wiesz moze gdzie jest baza naszego wroga bysmy mogli go zniszczyc  
[2012-03-20 22:19:40] <Ja>
a nie, akurat nie, sorka generale  
[2012-03-20 22:19:45] <Ja>
no dobra trudno  
[2012-03-20 22:21:20] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha fajno
[2012-03-20 22:21:29] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że ktoś może akurat wiedzieć
[2012-03-20 22:21:46] <Ja>
no dokladnie  
[2012-03-20 22:21:53] <Ja>
to bylo w charakterze 100% powaznego pytania  
[2012-03-20 22:21:57] <Ja>
booze co sie z ta gra stalo  
[2012-03-20 22:22:22] <Ja>
tak mnie moj bohater zenuje  
[2012-03-20 22:22:27] <Ja>
potem gadam z jokerem nie  
[2012-03-20 22:22:31] <Ja>
i joker tam zartuje sobie  
[2012-03-20 22:22:35] <Ja>
a tam akurat duzo osb zginelo  
[2012-03-20 22:22:39] <Ja>
i mamy dwie opcje do wyboru  
[2012-03-20 22:22:43] <Ja>
dialogowe  
[2012-03-20 22:22:48] <Ja>
-ty chuju, nie wolno zartowac  
[2012-03-20 22:22:49] <Ja>
oraz  
[2012-03-20 22:22:54] <Ja>
-ty chuju, nie wolno zartowac  
[2012-03-20 22:22:59] <Ja>
troszke sie poczulem ograniczony.  
[2012-03-20 22:23:20] <Ja>
ta gra tak mi nie pozwala byc soba  
[2012-03-20 22:23:22] <Ja>
bo ja bym sie smial  
[2012-03-20 22:28:10] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no bardzo mi się podobają te rozwiązania

Jak jednak wspomniałem wyżej, postaci są dobrze zrobione (co zresztą nie jest niespodzianką, skoro większość znamy z poprzednich części). Naprawdę się czuje, że każda ma swój własny charakter i autentycznie żywi się wobec nich uczucia – pozytywne lub nie. Aż mnie trochę dziw bierze, że w grze momentami tak dziecinnej i miałkiej znalazło się miejsce dla tak dwuznacznej i ciekawej postaci, jaką jest Człowiek-Iluzja.

[12-03-24 17:55] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde dziwne że człowiek iluzja nie ma problemów związanych z w chuj bliskością gigantycznej gwiazdy
[12-03-24 17:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
pewnie zatrdnia człowieka- żaluzję żeby mu nie dawało po oczach, ahahaha.
[12-03-24 21:37] <Ja>
hah no co do czlowieka żaluzji to tez wymyslilem trolling
[12-03-24 21:37] <Ja>
zeby mu nagle wylaczyc filtry w szybie
[12-03-24 21:37] <Ja>
zeby oślepł
[12-03-24 21:37] <Ja>
zakladam ze to jakies elektroniczne filtry i mozna je wylaczyc nagle
[12-03-24 21:37] <Ja>
zreszta pewnie dlatego ma takie oczy
[12-03-24 21:37] <Ja>
bo mu juz ktos taki numer zrobil

[...]

[2012-03-19 01:09:39] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde szkoda że tłumacz ni był debilem
[2012-03-19 01:09:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i jak admirał hackett mówi “Hackett out.” pod koniec rmozwy
[2012-03-19 01:10:05] <Ja>
hah no tez zwrocilem uwgae na ten staly element
[2012-03-19 01:10:14] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to nie usłyszał “Hack me out” i nie przetłumaczył na “Prosszę mnie wyhackować z systemu”
[2012-03-19 01:10:21] <Ja>
raz myslalem ze nie powie “haket ałt” i sie solidnie wystraszylem  
[2012-03-19 01:10:28] <Ja>
na szczescie koles takie jajca se robil tylko  
[2012-03-19 01:10:30] <Ja>
ze nie powie  
[2012-03-19 01:10:32] <Ja>
a powiedzial  
[2012-03-19 01:10:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah to dobrze
[2012-03-19 01:10:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ten admirał to jest urwipołć niezły
[2012-03-19 01:11:02] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale kurwa jakby mówił poprostu Hack me out.
[2012-03-19 01:11:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
może to zdradzają na koniec gry
[2012-03-19 01:11:17] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że tak napraewdę to zawsze mówił
[2012-03-19 01:11:24] <Ja>
hah bo mu sie nie chce samemu wylogowywac  
[2012-03-19 01:11:32] <Ja>
to prosi hakerow cerberus  
[2012-03-19 01:11:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i jest dziadkiem
[2012-03-19 01:11:33] <Ja>
a  
[2012-03-19 01:11:37] <Ja>
by go wywalali  
[2012-03-19 01:11:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i myśli że to trzeba cośtam hackować
[2012-03-19 01:11:47] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo on się nie zna
[2012-03-19 01:11:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
czy nawet “Hack it out”
[2012-03-19 01:11:58] <Stary nudziarz, nudny starzec>
lepiej
[2012-03-19 01:12:01] <Stary nudziarz, nudny starzec>
wyhackuj to
[2012-03-19 01:12:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo chce być trendi
[2012-03-19 01:12:21] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i zamiast wyłącz tak mówi
[2012-03-19 01:12:29] <Ja>
ciekawe czy hackett ubiera sie modnie  
[2012-03-19 01:12:59] <Stary nudziarz, nudny starzec>
on ubiera się mądrze
[2012-03-19 01:13:15] <Ja>
no to jets torche medrzec  
[2012-03-19 01:13:19] <Ja>
troche go lubie musze przyznac  
[2012-03-19 01:13:25] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no też

Ostatnia część serii była zapowiadana jako ta, w której najbardziej dadzą nam się we znaki dokonywane przez nas wybory, bo to ostatnia część i nie muszą się martwić o kontynuacje i przenoszenie sejwa.

Oczywiście kompletny bulszit. Wpływ naszych decyzji nadal jest w zasadzie iluzoryczny. Fabuła toczy się dokładnie tak samo, tylko że czasem inne postaci pełnią dokładnie te same role w ramach “zastępstwa”. Dla przykładu – jeśli zabiłeś raknii w pierwszej części, to w trzeciej i tak je spotkasz – bo Żniwiarze je sklonowali czy coś. Tajasne.

[2012-03-18 22:12:17] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale jakby wybić rade w jedynce
[2012-03-18 22:12:28] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to pewnie dosc mocno inaczej rzeczy ido
[2012-03-18 22:12:38] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a ciekawe co by było jakby wreksa nie było
[2012-03-18 22:12:42] <Stary nudziarz, nudny starzec>
w tej misji np
[2012-03-18 22:13:08] <Ja>
nie no ponoc roznice dalej zero dosyc  
[2012-03-18 22:13:17] <Ja>
przeciez kurde juz w dowjce nie bylo zadnej czy sie zabilo rade czy nie  
[2012-03-18 22:13:29] <Ja>
bo tam nieludzka rada olewa ludzi 
[2012-03-18 22:13:35] <Ja>
a ludzka rada olewa ludzi lol problem xD  
[2012-03-18 22:14:01] <Ja>
musisz ich zrozumiec, komu by sie chcialo tyle gry robic.  
[2012-03-18 22:14:13] <Ja>
lepiej zrobic na szybkiego i reszte dodac w dlc-kach  
[2012-03-18 22:14:17] <Ja>
i tak kupia  
[2012-03-18 22:14:33] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah mogliby tylko zmienić tekstury twarzy
[2012-03-18 22:14:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
na zdjęcia ludzi
[2012-03-18 22:14:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
najlepiej rodziny żeby nie bulic
[2012-03-18 22:14:51] <Ja>
hah no glosy takie same ofc  
[2012-03-18 22:14:53] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i na koszulce napis “CZŁOWIEK”
[2012-03-18 22:14:57] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no wszystko
[2012-03-18 22:15:14] <Ja>
hah no troche w tym stylu  
[2012-03-18 22:15:19] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i na końcu każdej kwestii dograne ivoną “JESTEM CZŁOWIEKIEM.”

[...]

[2012-03-18 20:44:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah kurde żniwiarze wystosowali prośbę o pertraktacje pokojowe
[2012-03-18 20:44:53] <Stary nudziarz, nudny starzec>
seems legit
[2012-03-18 20:45:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
oddamy im kresy i będzie spokój
[2012-03-18 20:45:23] <Stary nudziarz, nudny starzec>
będzie poprostu Kraj Żniwiarzy
[2012-03-18 20:45:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
może nawet wstąpią do Unii
[2012-03-18 20:51:57] <Ja>
hah jakby zazadali autostrady eksterytorialnej  
[2012-03-18 20:51:59] <Ja>
i gdańska 

W tej części zresztą też wyborów za dużych to nie ma. Jedyne duże, które kojarzę, to quarianie vs gethy (a i tak można ocalić obu…) oraz wyleczyć genofagium lub nie wyleczyć. Cała reszta to jakieś fraszki, z czego 90% to pseudowybory, w których musimy poprzeć postać A lub B, które się kłócą o to, czy lepsza jest pomidorowa czy ogórkowa. Nie ma to wpływu na nic. Tak samo zresztą wybory opcji dialogowych, ale to już tradycja – jedyna różnica, to ta w otrzymywanych punktach “Idealizmu” czy “Egoizmu”. Które to też nie mają na nic wpływ.

A nie, przepraszam. Wpływają na blizny na mordzie. No i czasem umożliwiają wybranie jakiejś kolorowej opcji dialogowej.

[2012-03-18 23:52:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha
[2012-03-18 23:52:11] <Stary nudziarz, nudny starzec>
jest przewód zasilający windę
[2012-03-18 23:52:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
który ma ZDROWIE
[2012-03-18 23:52:33] <Stary nudziarz, nudny starzec>
Dzień Dobry Panie Przewodzie, czy cieszy się Pan dobrym zdrowiem ostatnimi czasy?
[2012-03-18 23:52:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
A tak tak nie narzekam dziękuję

No i nie da się w zasadzie napisać o Mass Effekcie, nie wspominając o tym nieszczęsnym zakończeniu, o którym to już krążą legendy, a mówiąc ściślej – stało się nawet memem.


Zakończenie jest zawsze problemem przy takich “epickich” seriach – w końcu trzeba jakoś zamknąć wszystkie wątki i wyjaśnić w miarę sensownie, o co było całe zamieszanie i czy w ogóle warte to było zachodu. Główna akcja ME kręciła się wokół Żniwiarzy, więc koniec musiał jakoś wyjaśnić, skąd się wzięli, jakie są ich motywy, no i czy da się ich w ogóle pokonać. A przy okazji wypadałoby wyjaśnić wszystkie pozostałe wątki fabularne, w jakie obfitowało to uniwersum.

[2012-03-18 23:17:24] <Ja>
haha taki dowcip  
[2012-03-18 23:17:29] <Ja>
ze szepard mowi do zniwiarzy  
[2012-03-18 23:17:33] <Ja>
zaklad ze przegracie  
[2012-03-18 23:17:34] <Ja>
a zniwiarze  
[2012-03-18 23:17:36] <Ja>
ahahah tak jasne  
[2012-03-18 23:17:39] <Ja>
a szepard wtedy  
[2012-03-18 23:17:40] <Ja>
GRA.  
[2012-03-18 23:17:47] <Ja>
a zniwiarze NIEEEE i po kolei wybuchaja  
[2012-03-18 23:17:54] <Ja>
stosy kart z pasjansa i napisy koncowe  
[2012-03-18 23:18:00] <Ja>
tak widze zakonczenie tej gry

Jak twórcy sobie z tym poradzili? No cóż. bardzo prosto – po prostu kompletnie to olewając.

Uprzedzam, tu nie chodzi o ogólny zarys i sam sens zakończenia, który taki zły nie jest i generalnie podziwiałbym twórców, że się na takie coś zdecydowali – tu chodzi o to, że złamali oni wszystkie swoje obietnice.

A obiecywali, że wszystkie nasze decyzje podjęte w ciągu wszystkich trzech części będą miały wpływ na finał naszych przygód z Shepardem, a samo zakończenie wyjaśni wszystkie ważne wątki i nie pozostawi żadnych niedomówień.

To jest tak wierutne kłamstwo, że nawet ciężko to skomentować (swoją drogą, podobnym kłamstwem są opinie “recenzentów”, którzy zachwalali zakończenia, że takie pełne i sensowne – pozdro CDA). Co byś nie robił przez cała trylogię, na końcu i tak będziesz miał do wyboru trzy opcje, czy może bardziej – trzy kolory, bo jedynie kolorem będą się różniły końcowe filmiki, w zależności od naszej “decyzji”. Całą resztę musisz sobie wymyślić sam, ponieważ końcowe filmiki to jedno, wielkie niedomówienie. Dodatkowo pełne dziur fabularnych i logicznych. Shepard se tu żyły wypruwa na Cytadeli, a tymczasem… Normandia wesoło sobie spierdala z całą (lub przynajmniej częścią) naszą załogą (która wzięła się tam nie wiadomo skąd, bo była na Ziemi…) przed falą uderzeniową, po czym… ni z gruchy, ni z pietruchy ląduje na zielonej planecie, a nasi “wierni” kompani se wyłażą, otrzepują się z kurzu i z optymizmem patrzą w przyszłość. Lolwat.

[12-03-25 04:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
kurde ale że szybki lot najbardziej zaawansowanym stakiem galaktyki polega na machaniu łapami jak małpiszon w ogniu
[12-03-25 03:41] <Ja>
haha no
[12-03-25 04:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ciekawe co tam dżołker tak przestawiał
[12-03-25 03:41] <Ja>
ale kurde czemu planeta
[12-03-25 04:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
poprostu miałwindows
[12-03-25 03:41] <Ja>
nie da sie tego wyjasnic
[12-03-25 03:41] <Ja>
haha no wyskakiwaly mu okna
[12-03-25 04:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i mu wyjebało 20 komunikatów “CZY CHCESZ LECIEĆ SZYBCIEJ?!?”
[12-03-25 03:41] <Ja>
musial wciskac “OK” wszedzie
[12-03-25 04:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i on klikał “tak” na każdym
[12-03-25 04:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no ;p

Po prostu zbytnio widać po tym zakończeniu, że było robione w pośpiechu i bylejak (podobno zaczęto je tworzyć na 3 miesiące przed premierą). Czyli cała trylogia została zaprzepaszczona, bo trzeba było się kaski jak najszybciej nachapać. No dobra, życie. Ale pochwał nie oczekujcie.

Chociaż faktem jest, że finał można odczytać na inne sposoby i być może zamysł twórców istotnie nie był tak denny, jak się wydawało.

Tym niemniej – nie da się wyzbyć wrażenia, że BioWare najzwyczajniej w świecie zakpiło sobie z graczy. Zakpiło sobie zakończeniem. Zakpiło sobie zabugowaniem i ogólnym niedopracowaniem gry. Zakpiło sobie nawet takimi drobnostkami jak twarz Tali.

Dla ciekawskich – wzięli twarz jakiejś Miss Anglii i poświęcili całe 5 minut, by ją nieco zmodyfikować w Photoshopie. Powaga.

[2012-03-23 00:12:55] <Ja>
haha no tworcy mass effecta tak sie postarali  
[2012-03-23 00:12:55] <Ja>
http://www.gettyimages.co.uk/detail/photo/hammasa-royalty-free-image/123488108  
[2012-03-23 00:12:59] <Ja>
czy to ci czegos nie przypomina  
[2012-03-22 00:13:14] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie wiem jakiś robal
[2012-03-23 00:13:30] <Ja>
nie trzymasz sie swoich definicji  
[2012-03-23 00:13:33] <Ja>
to jest czlowiek, ma 5 palcow  
[2012-03-23 00:13:38] <Ja>
i to jest Miss world ;p  
[2012-03-23 00:13:43] <Ja>
w sensie miss england na pewno  
[2012-03-23 00:13:47] <Ja>
i chyba miss swiata kiedys tam  
[2012-03-22 00:13:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah kurde dośc prostolinijne myślenie
[2012-03-23 00:14:10] <Ja>
haha no krwa widze juz jak to wykminili w bajowerze  
[2012-03-22 00:14:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
musimy mieć zdjęcie ładnej kobiety-> miis world-> PROFIT
[2012-03-23 00:14:27] <Ja>
-ej ludzie chca ryjca tali co robimy
-a kruwa wez im jebnij miss swiata i chuj
-dobra  
[2012-03-23 00:15:25] <Ja>
http://en.wikipedia.org/wiki/Hammasa_Kohistani  
[2012-03-23 00:15:26] <Ja>
ta  
[2012-03-23 00:15:31] <Ja>
chyba jendak tylko miss anglii  
[2012-03-22 00:17:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
hah no tak albo się zjarali
[2012-03-22 00:17:27] <Stary nudziarz, nudny starzec>
-ryj tali szefie
-haha co chcą ryj tali haha daj im ten no, daj im jebaną miss świata ahahaha
- zrozumaino szefie

PS To już jest koniec “recenzji”. Nie mam nic ciekawego do dodania.

Ale muszę zamieścić jeszcze to, bo mnie to bardzo bawi – oto, jak wyglądała ta scena oczami naszego uwielbianego schetyny:

[2012-03-20 21:22:32] <Stary nudziarz, nudny starzec>
haha ja pierdole
[2012-03-20 21:22:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ale jak NIE zajebiesz gethów jest W CHUJ gorzej pocieszam
[2012-03-20 21:23:01] <Stary nudziarz, nudny starzec>
bo quarianie mają pod maskami w chuj dauna się okazuje
[2012-03-20 21:23:10] <Stary nudziarz, nudny starzec>
poprostu po to noszą maski, żeby nei było widać
[2012-03-20 21:23:25] <Stary nudziarz, nudny starzec>
chcesz posłuchać Matko Boska co się stało?
[2012-03-20 21:48:15] <Ja>
CHCE  
[2012-03-20 21:48:22] <Ja>
caps not intended ale niech bedzie  
[2012-03-20 21:48:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no
[2012-03-20 21:48:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to kurwa
[2012-03-20 21:48:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
słuchaj
[2012-03-20 21:48:35] <Stary nudziarz, nudny starzec>
legion tam mówi
[2012-03-20 21:48:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie jestem legion
[2012-03-20 21:48:41] <Stary nudziarz, nudny starzec>
dobra zamknij morde
[2012-03-20 21:48:51] <Stary nudziarz, nudny starzec>
sluchaj to możesz nas wyzwolić rozjebałeś żniwiarza
[2012-03-20 21:48:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ja mówię no spoko zajebiście
[2012-03-20 21:49:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
przyda się trochę kompów
[2012-03-20 21:49:11] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no a tali cośtam sra
[2012-03-20 21:49:21] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że ich flotę zaatakują
[2012-03-20 21:49:55] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ja mowię no kurwa to spieprzą flotą przecież albo powie getom legion (nie jestem legion – zamknij morde) żeby nie strzelali no co to za problem
[2012-03-20 21:50:03] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no to mowię super to wyzwalamy gety się przyda
[2012-03-20 21:50:09] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a tali ale weź kurwa
[2012-03-20 21:50:21] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ja mówię legion dzwoń po gety tali zamknij morde
[2012-03-20 21:50:26] <Stary nudziarz, nudny starzec>
legion mówi nie jestem legion
[2012-03-20 21:50:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ja mowie legion zamknij morde
[2012-03-20 21:50:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i dzwon
[2012-03-20 21:50:40] <Stary nudziarz, nudny starzec>
to legion dzwoni
[2012-03-20 21:50:43] <Stary nudziarz, nudny starzec>
mowi
[2012-03-20 21:50:53] <Stary nudziarz, nudny starzec>
dzien dobry tutaj legion nie jestem legion zamknij morde
[2012-03-20 21:50:57] <Stary nudziarz, nudny starzec>
prosze wyzwalać flote
[2012-03-20 21:51:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a tali dzwoni do swoich
[2012-03-20 21:51:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
ej słuchajcie tutaj admirał prosze się wycofać
[2012-03-20 21:51:21] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a oni mówią aha dobrze to my zaatakujemy
[2012-03-20 21:51:24] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a tali aha no spoko
[2012-03-20 21:51:30] <Ja>
hahaha bardzo mnie to rozbawilo musisz wiedziec  
[2012-03-20 21:51:33] <Ja>
ze legion dzwoni  
[2012-03-20 21:51:50] <Ja>
ale nie wybrales niebieksiej albo czerwonej opcji?  
[2012-03-20 21:51:54] <Ja>
wtedy bys oba miau  
[2012-03-20 21:51:54] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a legion mówi o kurwa ładujemy ten program ale cośtam trzeba bezpśredniego nadzowu
[2012-03-20 21:51:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i się wyłącza
[2012-03-20 21:52:00] <Stary nudziarz, nudny starzec>
mówię kurwa legion padł nie
[2012-03-20 21:52:05] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a legion nic nie mówi bo jest trupem
[2012-03-20 21:52:15] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i filmik jest
[2012-03-20 21:52:22] <Stary nudziarz, nudny starzec>
że gety tam atakują kwarian
[2012-03-20 21:52:34] <Stary nudziarz, nudny starzec>
nie no tylko dwie
[2012-03-20 21:52:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no i kwarianie tak tak prosze atakowac na pewno zwyciestwo
[2012-03-20 21:52:47] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no rozjebali ich wiadomo
[2012-03-20 21:52:49] <Stary nudziarz, nudny starzec>
popierdoli
[2012-03-20 21:52:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tali stoi i rzuca się ze skały
[2012-03-20 21:52:59] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no
[2012-03-20 21:53:01] <Stary nudziarz, nudny starzec>
także tak
[2012-03-20 21:53:20] <Ja>
hahaha  
[2012-03-20 21:53:24] <Ja>
pierodlisz panie  
[2012-03-20 21:53:26] <Ja>
nie wierze  
[2012-03-20 21:53:27] <Stary nudziarz, nudny starzec>
no serio
[2012-03-20 21:53:30] <Stary nudziarz, nudny starzec>
zdejmuje maskę
[2012-03-20 21:53:37] <Stary nudziarz, nudny starzec>
mówi sory pastesz xDxD
[2012-03-20 21:53:44] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i się rzuca ze skały
[2012-03-20 21:53:52] <Stary nudziarz, nudny starzec>
z deszczu szczątków floty quarian
[2012-03-20 21:53:56] <Stary nudziarz, nudny starzec>
w*
[2012-03-20 21:54:02] <Stary nudziarz, nudny starzec>
a szeperd biegnie
[2012-03-20 21:54:04] <Stary nudziarz, nudny starzec>
biegnie
[2012-03-20 21:54:07] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i nie dobiegł
[2012-03-20 21:54:08] <Stary nudziarz, nudny starzec>
i chuj
[2012-03-20 21:54:10] <Stary nudziarz, nudny starzec>
tali spadła
[2012-03-20 21:54:23] <Stary nudziarz, nudny starzec>
czyli nie ma legiona który nie był legionem i nie ma tali
[2012-03-20 21:54:28] <Ja>
hahaha  
[2012-03-20 21:54:37] <Ja>
no to ladnie przyznam 

I nagle ta scena przestała być smutna.

Tak jakby kiedykolwiek była, lolz.

ACTA SRACTA

Od rana nic, tylko się z Was śmieję.

Na Wykopie połowa głównej to “protesty” przeciwko ACTA. Są nawet plany obalenia rządu – no trzymajcie mnie, bo pęknę ze śmiechu.

W końcu załapaliście.

W końcu widzicie, gdzie oni Was mają. Mieli Was od samego początku, ale dopiero teraz to widzicie.

Mają Was w dupie. Bo tam jest Wasze miejsce. Na nic więcej nie zasługujecie.

Po czterech latach bezustannego ruchania w dupsko, podwyższania podatków, zwiększania wydatków, rozszerzania aparatu administracyjnego i ogółem – po caluśkiej kadencji beznadziejnych rządów, ukaraliście PO utratą aż dwóch punktów procentowych.

Dlaczego więc niby mieliby Was traktować poważnie? Jesteście frajerami i jak frajerzy traktowani będziecie. Taki jest naturalny i słuszny porządek świata.

A zresztą – jesteście żałośni, że obudziliście się dopiero teraz, kiedy zagrozili Wam odebraniem kwejka i pornosów z neta. Śmiech mnie ogarnia. W końcu trafili na coś, na czym Wam zależy, co się liczy w Waszym życiu? Chuj z podatkami, z czystym złodziejstwem rządów, z aferami, z kłamstwami – wkurzyliście się, bo zabierają Wam Wasze źródło rozrywki. Coś, co “widzicie” (Bastiat pozdrawia). A przecież podatków w cenie każdego produktu nie widzicie, więc Was to gówno obchodzi.

Zresztą, co z tego. Poplujecie się parę dni. A potem zapomnicie. Wybory dopiero za parę lat – do tego czasu to zdążycie zapomnieć dziesięć razy. Jak zwykle. I tak Was zresztą przekupią kiełbasą wyborczą. Np. Tusk da w programie “obniżenie VAT-u”, mimo że sam go podniósł w trakcie swoich rządów – tak zrobił przy ostatnich wyborach. A i tak do teraz nie obniżył.

A nawet jeśli nie, to i tak pewnikiem wybierzecie kolejnego palanta, co Wam poobiecuje złote góry. Dla mnie to wszystko jedno, którego. Obstawiam Palikota – widzę, że staje się trędi. Albo SLD – powoli wraca do łask. Wszakże swoje przepieprzone rządy i swoje afery mieli z dekadę temu – tak daleko Wasza pamięć nie sięga. Wy pamiętacie ostatnie pół roku.

Internetem się przejęli, a o benzynie za 6 złotych to jakoś nikt nie wspomina. Wyobrażacie sobie to, jakby dziesięć lat temu, gdy była po 2 złote, podnieść nagle jej cenę do obecnej? No rewolucja by była normalnie i jedno wielkie WTF. Ale okazuje się, że wystarczy to rozciągnąć w czasie – i nikt już nie ma z tym problemu zbytnio. Jak z tą żabą – co to wrzucona z zimnej wody do wrzątku, od razu z niego wyskoczy, ale trzymana w powoli podgrzewanej wodzie będzie w niej siedzieć, aż się ugotuje.

Więc jak już tylko czekam, aż się ugotujecie. To Wasz los, Wasze przeznaczenie, na które sobie zasłużyliście. I nawet już się nie wkurwiam. Tylko się śmieję. Bo co nam pozostało?

A tak swoją drogą – ACTA nic nie zmieni, lub niewiele. Aleksy de Tocqueville rzecze: “Im głupsza ustawa, tym więcej w niej wyjątków”. A ACTA wygląda na wyjątkowo głupią ustawę i gdyby ją ktokolwiek ściśle i surowo przestrzegał, to by się żyć tu nie dało. Nie zamkną Wam jutubów czy innych internetów. To by było im samym nie na rękę – bo to Internet nakręca im popularność, a więc i zyski. Oni nie są durniami, by sobie odbierać przychody. Nie jest w interesie nikogo, by kasować z internetów każdy utwór muzyczny, jaki tam został zamieszczony. Co innego cenzura informacji, ale to naprawdę nic nowego. Nawet nie zauważycie.

Ale możecie sobie połazić na “protesty”, proszę bardzo. Ja sobie popatrzę z okna z kubełkiem popcornu w ręku. Bo teraz możecie sobie do woli łazić po ulicach – czas na protesty to mieliście przy urnach wyborczych.

A teraz cierpcie, że Was olewają i robią z Wami, co chcą.

PS Ta, jasne, że nie kieruję tego posta do Was wszystkich. Ale można powiedzieć, że do około 90% tego narodu. Tak, prawo “90-10″ wiecznie żywe.

Nie, nie zapomniałem o swoim blogasku

Ostatnio nic tu nie ma.

Nie obiecuję, że coś będzie.

Ale wbrew pozorom, to wcale nie z lenistwa – po prostu zacząłem działać na innych frontach.

Po pierwsze – wkręciłem się w fandom MLP. Zostałem jednym z autorów strony For glorious Equestria.

Po drugie – odbiło mi zupełnie i zacząłem kręcić gejmpleje z różnych gier. Tę żenadę możecie ujrzeć na moim kanale.

Ale blog nadal działa, o to bądźcie spokojni. [patos]Nie porzucę swych korzeni[/patos].

Tylko temat się musi pojawić.

Tropico 4

Tropico to była jedna z najukochańszych gier dziectwa mojego. Wracałem do niej kilka razy i nigdy nie mogłem wyjść z wrażenia, że już dekadę temu (czyli na warunki technologii komputerowej – całe wieki) potrafiono robić gry tak kompletne, zaawansowane i grywalne. Gdyby wydało ją dopiero dzisiaj jakieś małe, niezależne studio, to przypuszczalnie nie miałoby się czego wstydzić. Tej grze po prostu niczego nie brakowało – chciało się w nią grać aż do przesytu, kiedy można było znowu ją odstawić i wrócić do niej po jakimś czasie, by znów od zera zabudować jakąś wyspę.

Ja właśnie płaczę teraz, tyle wspomnień

Z czasem jednak człowiek zawsze ma tendencję do rozglądania się za czymś lepszym, za jakimiś usprawnieniami i poprawkami. Dlatego też rozglądałem się za kontynuacjami serii. Był jakiś dodatek do pierwszej części, ale, jak to dodatek, wprowadzał jedynie parę małych zmian. Później była dwójka – która niestety okazała się rozczarowaniem. Politykę i dyktaturę zamieniono na piratów – i jakoś cały czar gry prysł. Może byłem do niej źle nastawiony, ale nie przyciągnęła mnie niczym. Nawet grafika była jakaś taka gorsza. Twórcy chcieli zmienić kurs i niestety wpadli do przydrożnego rowu. Gra przeminęła z wiatrem przez mój dysk.

Później była dłuuuga przerwa – przerwa na tyle długa, że  zdążyłem w zasadzie już stracić nadzieję, że ktoś odnowi ten pomysł, i powoli zapomniałem. I ten mój szok, kiedy u schetyny (który już olał bloga, leń śmierconcy) zobaczyłem płytę z CD-Action, a na niej demo Tropico 3. CO, JEST TROPICO 3, CO KURWA, JAK, CO GDZIE KURWA MAMO JEZUS MARIA – tak wyglądały mniej więcej moje myśli wtenczas. Pozyskałem (oczywiście, jak najlegalniejszymi sposobami) grę, jak tylko mogłem. Cholera, no początkowo byłem w siódmym niebie – powrócili do tradycji jedynki i znowu byliśmy dyktatorem na latynoskiej wyspie, produkując cygara, rum i wznosząc hotele. Jednak gra szybko mi się znudziła – była przede wszystkim zbyt łatwa. Jakoś nie miała w sobie tego czegoś – i nie wiem, czy to ona się popsuła, czy ja się zestarzałem.

Znów minął jakiś czas i tym razem już z wyprzedzeniem dowiedziałem się o mającej wyjść czwartej części. I cóż, zapowiadało się na zero zmian (jakieś katastrofy naturalne, to ich nie było w trójce?), ale jednak to w końcu Tropico, poza tym dawno nie grałem i znowu mnie naszła chcica na tę grę, a więc i w tę część zagrałem.

I w tym momencie mógłbym napisać, że w zasadzie nie dopatrzyłem się prawie żadnych różnic w stosunku do części trzeciej, ale wtedy tekst byłby za krótki, więc muszę jeszcze trochę posmęcić. W zasadzie największą zmianą od pierwszej części, jaką zauważyłem, to te drogi i samochody. W sumie fajnie, bo wyspa wygląda bardziej jak miasto niż jak zbiór losowo porozrzucanych budynków.

Oprócz tego, co można dodać? Ileś tam nowych budynków (można se nawet postawić Jezusa takiego jak w Świebo Rio de Janeiro), które nie dają raczej nic szczególnego? Okej, teraz możemy mieć “rząd” – tyle że ministrowie są potrzebni jedynie do wydawania dekretów, poza tym nie ma znaczenia, kim są, bo i tak nic nie robią – trochę szkoda. I jeszcze jest coś takiego jak “Giełda papierów wartościowych” – budynek ten sprawia, że na naszej wyspie przestaje panować czysty komunizm, bo co jakiś czas pojawiają się oferty inwestorów, co nam walną jakiś budynek i będą płacić zań czynsz, a zyski idą do niego. Problem w tym, że ta giełda jest dość droga i jeszcze do tego potrzebuje pracowników z wyższym wykształceniem – co oznacza, że pozwolić na nią możemy sobie dopiero w późnej fazie gry, kiedy już wszystko i tak sami pobudowaliśmy (frakcja kapitalistów i tak jest zachwycona, oczywiście). Dodano także pewne “ewęty”, czyli jakieś zadanie czy losowe zdarzenia, które mają nieco urozmaicać rozgrywkę, ale średnio to wychodzi jednak – mimo wszystko quest typu “Walnij jakiś budynek, a ja Ci dam bukiet kwiatów” nie jest zbyt porywający.

Na domiar złego czwórka powiela błąd trójki – jest po prostu za łatwa! W ciągu mojej 50-letniej rozgrywki ani razu nie dostałem w wyborach mniej, niż 90%, nigdy nie miałem żadnego buntownika, a przez większość czasu po prostu srałem kasą tak, że nie miałem co z nią zrobić. Po prostu nuda. I nie wiem, czy to gra istotnie jest łatwiejsza, czy może ja byłem jeszcze za głupi, gdy grałem w jedynkę, i dlatego w nią grało mi się trudniej. Ale do dziś pamiętam, jak w jedna z misji w kampanii polegała na tym, że trzeba było utrzymać sie na stołku przez 50 lat, mimo wolnych wyborów co kilka lat i mimo wbrednych obywateli. W krytycznym momencie wybrałem wybory jednym głosem – to były emocje…

Całość gry jest, przynajmniej w założeniu, przesycona humorem. Co jakiś czas nasi doradcy powiedzą to i owo w radiu, komentując nasze poczynania. Czasem jest nawet zabawnie, ale w większości przypadków jest to humor wymuszony.

Ogólnie, jest to wciąż stare, dobre Tropico – grałem dość intensywnie, a potem mi się znudziło. Twórcy muszą poważnie pomyśleć, jak uczynić rozgrywkę ciekawszą – bo jednak dodanie paru nowych budowli czy paru jakichś losowych wydarzeń na krzyż to za mało. Może moja ocena nie jest pełna, bo w tej grze jest jakaś kampania, którą się nie zainteresowałem. Przeszedłem pierwszą misję, a potem se odpuściłem, bo jednak każda misja to budowanie jakiejś wyspy, spełniając jakieś tam założenia – nuda. Moją opinię opieram głównie na 50-letniej rozgrywce na freeplayu – moim ulubionym trybie.

Tutaj miał być skrin z mojej wyspy, ale nie mogę go znaleźć, więc daję zdjęcie pięknego jabłka

Jeszcze krótkie słówko o spolszczeniu – oczywiście kinowe, zgodnie z obecną modą, nad którą ubolewam. Jakoś pierwsza część była zdubbingowana i wyszło bardzo fajnie. Poza tym – ooj, wyczułem translator, kiedy nazwiska niektórych angielskich osób mieszkających na naszej wyspie brzmiały “Śnieżny” lub “Brązowy”…

Podsumowując, Tropico 4 to fajna gra, ale tylko na parę dni. Jakoś szybko się nudzi, głównie dlatego, że jest dziecinnie prosta – i to przede wszystkim należałoby zmienić. Poza tym, fajnie sobie pobudować i patrzeć na tych wszystkich ludzików łażących na ulicach, ale kiedy już się zbuduje wszystko, to już nie ma za bardzo, po co grać.

PS Przeszedłem też Modern Warfare 3 – ale tu już naprawdę nie ma o czym pisać. Silnik gry dokładnie taki sam, i taka sama sztampa, kicz i tania akcja, wybuchy, strzały, walące się budynki i tym podobne. Czyli wszystko tak, jak było, i jak chyba powinno być.

Książka Metro 2033

Duża przerwa, jak zwykle zresztą, ale jednak nie próżnowałem tak całkowicie w tym czasie. Zacząłem czerpać jakiś użytek z mojego konta na jutubie – teraz, oprócz trollowania w komentarzach, będę zamieszczał tam moje poetyckie tłumaczenia piosenek najróżniejszych.

www.youtube.com/user/Sutek222

Póki co jest tam parę piosenek z My Little Pony (tak, tak – I’m a brony), ale zamierzam tam dodawać najróżniejsze rodzaje muzyki, generalnie wszelką, jaka mi się spodoba i której odczuję potrzebę przetłumaczenia.

Tymczasem jakiś czas temu skończyłem lekturę książki “Metro 2033″. Ma ona już ładnych parę lat, ale stosunkowo niedawno stała się ona całkowicie darmowa i można ją legalnie pobrać w pdf-ie ze strony – no kto by pomyślał – metro2033.pl

(Nie wiem, czy po adresie strony internetowej można dać kropkę, a chciałbym już nowe zdanie, więc zacznę od nowego akapitu.)

Skorzystałem z tej życiowej okazji i pobrałem to dziecko rosyjskiego pisarza Dymitra Głuchowskiego (nie “Dmitry Glukhovsky”, jak próbowała przekonać mnie okładka), o którym przedtem dużo się nasłuchałem, i to przeważnie dobrego, ale ludzie generalnie nie mają gustu, więc podchodziłem do tego utworu z dużym sceptycyzmem.

W zasadzie nie tylko się “nasłuchałem”, ale nawet miałem pośredni kontakt w postaci gry komputerowej o tym samym tytule, która była oparta na książce i którą miałem okazje przejść kiedyś-tam dawno temu – przez co moje jej wspomnienie nieco się zatarło, poza tym, że miała stalkerowy klimat i fajny system rag-doll. Pamiętałem też trochę fabuły, która nie wydała mi się szczególnie zachwycająca – ot, kolejne postapokaliptyczne uniwersum, które w momencie wydania gry było już mocno sztampowe i dość dziecinna w moim ujęciu wizja świata metra, do którego schronili się ocaleli mieszkańcy Moskwy. Pamiętam, jak rozbawili mnie tzw. “faszyści” – otóż dość spora grupa ludzi uznała, że ocaleniem dla dogorywającej ludzkości jest stworzenie w metrze idealnej kopii Trzeciej Rzeszy, w której wojskowi zwracają się do siebie tytułami w stylu “Herr Unteroffizier” i w ogóle lubią do siebie mówić po niemiecku, by podkreślić, że wyznają taką, a nie inną ideologię. W grze było to przedstawione tak groteskowo i dziecinnie, że ciężko było mi potem przyjmować to uniwersum na poważnie.

Z powyższych względów dosyć nieufnie zacząłem lekturę, spodziewałem się raczej dość banalnej i przeciętnej historii. A historia opowiada o świecie jakieś 20 lat po wojnie nuklearnej, w którym jedyni przedstawiciele rodzaju ludzkiego, o których nam wiadomo, żyją w podziemnych tunelach i stacjach moskiewskiego metra, które pełniło wszak także funkcję schronu przeciwatomowego. W tym światku żyje sobie bodaj 20-letni chłopak imieniem Artem (czy Artjom, same Ruskie pewnie nie wiedzą, oni mają jakieś dziwne jazdy z literką Ё), który przypadkowym zrządzeniem losu stał się odpowiedzialny za ocalenie ludzkości, czy może raczej jej nędznego cienia. No, banał troszkę. Ale by wykonać to zadanie, Artem będzie musiał przebyć spory kawał metra, a to już niezła podstawa do długiej opowieści.

Cała fabuła kręci się wokół głównego bohatera – towarzyszymy mu bez przerwy przez całą jego pełną przygód podróż. W jej trakcie poznajemy dość różnorodny, ale zarazem ponury świat tuneli i stacyj, nasz bohater oczywiście parę razy cudem ocaleje z niezłych tarapatów, pozna ludzi mniej lub bardziej dziwnych i będzie przez ten czas prowadził jakieś filozoficzne dywagacje. Brzmi dość głupio, ale jednak muszę przyznać, że w zasadzie głupie nie jest – cała książka jest całkiem ciekawą refleksją na temat człowieka, jego roli w życiu, jego powinnościach i o przeznaczeniu. I nawet ci faszyści nie wydają się już tak dziecinnie absurdalni. Wygląda to ciekawiej niż w grze w każdym razie.

Muszę jednak napisać parę słów o samym świecie. Niestety, książka na samym starcie zgarnia punkty karne, ponieważ powiela absurdalny, plebejski mit, iż skutkiem promieniowania jest to, że zwierzętom wyrastają drugie głowy i stają się one przerażającymi potworami do zabijania. No błagam. Nie chcę się tu zagłębiać w naukowe rozważania, ale ustalmy, że promieniowanie trochę zwiększa szanse na wystąpienie mutacji, a wszelka bardziej zaawansowana mutacja, która wystąpiła u bardziej zaawansowanego organizmu, jest jakoś w 99% przypadków letalna – a szansa na to, że owa mutacja przyniesie jakikolwiek użytek delikwentowi, jest już w ogóle w zasadzie zerowa. Niestety, w Metrze 2033 mamy koncepcję, że w wyniku wojny nuklearnej gołębie zamienią się w krwiożercze pterodaktyle. Jest to tym dziwniejsze, że ponoć autor konsultował się z jakimiś biologami w trakcie pisania książki (jak i z wieloma innymi osobami – Metro 2033 było publikowane na blogu i aktualna wersja jest w zasadzie dziełem kolektywnym).

W ogóle w trakcie czytania książki byłem niezadowolony, że jest w niej strasznie dużo metafizyki. Spodziewałem się jednak bardziej racjonalnego podejścia, a tu kumie, jakowyś demuny chadzajo tu panie złoty, Staszka, bież inu chyżo po ksiundza, coby egzorcyzma łodprawioł. Po przeczytaniu książki jednak mam inne zdanie, gdyż ostatecznie wszystko zostało w miarę sensownie wyjaśnione, bez odwoływania się do duchów przodków poruszających się rurami w tunelach metra. Dlatego szczęśliwie można zaliczyć ten utwór do science-fiction, nie do fantasy.

Ostatecznie historia jest niczego sobie, chociaż mam uwagi co do zakończenia, w którym wystąpił IMHO  mało przekonujący zwrot akcji. Autor się starał, by nie było hollywoodzkiego happy endu, ale jakoś średnio wyszło. To już zresztą ocenicie sami, bo nie będę przecież spojlował.

Summa summarum, jednak Metro 2033 nie okazało się tak słabe, jak sądziłem, że będzie. Nie stanie sie krzywda temu, co ją przeczyta, więc mogę ją z czystym sercem polecić – poza tym, jest za darmo, co nie?

Lol, koleś znowu coś tworzy

Nie żal mi Ciebie, tępy narodzie
Co choćbyś żył o chlebie i wodzie
To cicho jak pies będziesz się czaił
Jak się Cię do tego losu przyzwyczai
Wszak człowiek to elastyczna istota
(Aż nie wiem, czy to korzyść – czy głupota)

Żal mi tylko tej ziemi styranej
Przepojonej ściekiem z krwawej ofiary
Nasze swobody z gardła wyrwane
Wolimy sprzedać za spokoju dary

Nie żal mi Ciebie, głuchy narodzie
Co choćby gnijąc w błocie i smrodzie
Dasz się przekonać, że nie ma co gorzeć
z wściekłości, bo przecież mogło być gorzej
Nowej filozofii przyszła podła era
Lepiej wolność sprzedać niż się z nią użerać

Żal mi tylko tych umysłów zacnych
Żal mi konfederatów, rokoszan
Nie będzie komu docenić ich pracy
Chociaż nierozsądni – nie czcili grosza

Nie żal mi Ciebie, naiwny narodzie
i Twego losu, bo tegoś jest godzien
Cicho jak myszy, nigdy przed szereg
I jeszcze przeprosić, jak walną nas w czerep
Nikt nie ma odwagi przeciąć pępowiny
Zmiany dla szalonych – a my spać wolimy

Żal mi jest tylko pradziadów naszych
Owoc ich pracy syn lekko roztrwonił
I jeszcze mnie los tych, co po nas straszy
Szkody naprawiać będą z bronią przy skroni

 

Proszę mnie nie utożsamiać za bardzo z podmiotem lirycznym. To ma być coś w rodzaju “Requiem rozbiorowego” Kaczmarskiego – celowo gorzkie i dramatyczne, “ostroga dla żywych”. Tyle że gdzie mi tam do Kaczmarskiego…

Nie głosuj, na co chcesz! Nie idź na wybory!

Od kilku lat już przy okazji każdych wyborów organizowane są wszelakie kampanie, finansowane zwykle przez takie czy owakie ministerstwa, które zachęcają szanownych obywateli do głosowania. Twój głos się liczy, wybierz swoją przyszłość i tym podobne bzdety. Czasami wymawiane przez jakąś tam aktorkę czy piosenkarkę, bo w końcu to autorytety i na pewno wiedzą, co mówią. A już najbardziej zachęca się do tego ludzi, którzy pełnoletniość osiągnęli maksymalnie parę lat temu. W końcu trzeba ich wszystkich zachęcić do udziału w tej szopce!

Z parę lat temu po Sieci krążył filmik stworzony przez jakichś dziennikarzy czy coś tam w Stanach Zjednoczonych. Nie chce mi się szukać, więc go nie załączę. Otóż przeprowadzali oni zwykłą sondę uliczną – a zadawali pytania z podstaw polityki. Ilu jest senatorów, kto to jest ten pan na zdjęciu itp. Jak można się łatwo domyśleć, wyszła z tego komedia. Odkryto wielce “szokujący” fakt – większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o polityce. A charakterystycznym elementem było to, że na końcu każdego pytano, czy będzie głosował – i zwykle taki delikwent, który przed chwilą popisywał się ignorancją, odpowiadał z obruszeniem, że przecież oczywiście, jak mógłby nie głosować, to jego obowiązek. No, tak…

Czas na odrobinę logicznego myślenia. Demokracja to jest taki absurdalny ustrój, gdzie ludziom udało się wmówić, że są wystarczająco kompetentni, by podejmować jakiekolwiek decyzje polityczne. Pilotowanie samolotu powierzamy wykwalifikowanemu pilotowi, kierowanie pociągiem – maszyniście, sprawę w sądzie – prawnikowi, nawet od zwykłego kierowcy autobusu wymagamy przynajmniej prawa jazdy, natomiast gdy rozchodzi się o jedną z najbardziej rozległych, znaczących i kompleksowych dziedzin życia – to wtedy okazuje się, że ukończenie osiemnastu lat w pełni wystarczy do podejmowania w tym zakresie jakiejś decyzji. Przecież to jest skrajny absurd – a jesteśmy tak przyzwyczajeni, że nikt nawet tego nie zauważa.

Oczywiście, ta konkluzja nieuchronnie doprowadza nas do wniosku, że najlepiej władzę powierzyć jedynie grupie fachowców, a być może nawet jednemu monarsze, ale OK, możemy trochę przystopować i założyć, że jakiś tam procent społeczeństwa ma jakieś kompetencje do tego, by mieć cokolwiek do czynienia z polityką. 10%, powiedzmy. I nie, że pozostałe 90% jest kompletnie tępa – to po prostu nie jest ich bajka, tylko w tym ustroju im się wmawia, że powinni znać się na polityce, w końcu to oni “rządzą” tym krajem, i taki biedak, co to w normalnych warunkach unikałby polityki jak ognia (zresztą pewnie słusznie, bo to straszna, amoralna dziedzina), czuje się z tego powodu winny i w końcu idzie na wybory, bo mu Monika Brodka z telewizora powiedziała, że to jego obowiązek.

A wiadomo, czemu tak powiedziała. Po pierwsze – wiadomo, że taką bezkształtną, naiwną masą manipuluje się z łatwością. Wystarczy, że pani z TVN-u powie, co należy, i już mamy jakieś 40% głosów, no nie ukrywajmy, że tak to się z grubsza przedstawia. Im większa więc frekwencja, im więcej zjaranej i zapitej młodzieży licealnej czy świeżo policealnej głosuje (“he, no wiadomo, żeby ten, żeby Kaczor nie wygrał, nie? Bo obciach będzie”), tym lepiej dla establiszmentu. Po drugie – im większa frekwencja, tym większa legitymizacja władzy. Społeczeństwo wybrało – społeczeństwo nie ma zbytniego prawa narzekać. Sprawa dla mnie jest więc prosta – im większa frekwencja, tym gorzej dla nas, tym lepiej dla obranej władzy.

Ale powróćmy do tych 10% społeczeństwa, co ma jakiekolwiek pojęcie o polityce. Wiadomo, że każdy sam będzie się osobiście uważał za przedstawiciela tej wąskiej grupy. No to może kilka pytań – co to jest krzywa Laffera? Czym jest konserwatyzm? Czy kojarzysz, kim był Keynes, a kim Friedman? Potrafisz wymienić przynajmniej 4 partie, które obecnie nie są w Sejmie, podając zarazem ich choćby najogólniejszy zarys programowy? Co to jest “Realpolitik”? Jakie znaczenie miało wprowadzenie Traktatu Lizbońskiego?

Jeżeli na większość tych pytań Twoją reakcją było “Eeee?”, masz mój certyfikat, który oficjalnie zwalnia Cię z “obowiązku” głosowania w wyborach. No ale wiadomo, że test jest raczej mało rzetelny i ciężko go zastosować na dużą skalę. IMHO, skoro już się bawimy w demokrację, można by zaostrzyć kryteria posiadania prawa wyborczego. W miarę dobrym warunkiem byłoby wyższe wykształcenie, a moim zdaniem najlepszy byłby cenzus majątkowy. Jak ktoś jest bogaty, to jest to już całkiem solidna przesłanka, by sądzić, że ten ktoś nie jest kompletnym tłumokiem – a sporą część biedoty stanowi menelstwo, którzy by jedynie chcieli, by ktoś wlał im papu do gęby przez lejek.

A więc jeżeli czujesz, że polityka Cię kompletnie nie kręci, nie potrafisz się jasno samookreślić i w sumie to nie wiesz, o co w tym wszystkim biega – nie daj sobie wmówić, że głosowanie to jakiś Twój obowiązek. Zaufaj mi – w dzień wyborów obejrzyj sobie serial, wypij herbatkę, pograj w jakąś fajną grę i oddaj się innym przyjemnościom – tak będzie lepiej dla kraju.

From Dust i Atom Zombie Smasher

Ostatnimi czasy nie grałem w jakieś nowe tytuły – tylko World of Tanks, no i przechodziłem sobie pierwszego STALKER-a, bo tak wyszło, że go nigdy nie skończyłem. Nie ma sensu oceniać tak starych gier, więc o grach nie pisałem. Ale ostatnio miałem okazje przejść dwie pozycje, których nazwy są w tytule.

Więc po kolei – From Dust. Gra niemalże indie. Niemalże – bo jednak jest robione przez duże studio, jakim jest niewątpliwie Ubisoft. Niestety, początkowo powielała ona wspólne cechy większości gier tej stajni – była zabugowana i dodatkowo, w ramach “walki z piractwem”, utrudniała, jak tylko się da życie uczciwym graczom, głównie poprzez system DRM. Na szczęście, w chwili obecnej te problemy już przeminęły i w From Dust można już grać bez łez i zgrzytania zębów.

Więc z czym to się je? Opisując grę w paru słowach – jest to symulator piaskownicy, tyle że w dużej skali. I zabawa w Boga. Więc jeśli w dzieciństwie uwielbialiście przypalać mrówkom czułki lupą, a potem niszczyć ich mrowisko, by patrzeć, jak się uwijają – ta gra jest wprost idealna dla was. Także mamy do dyspozycji świat, w którym możemy lać wodę, przesypywać piasek i budować z lawy litą skałę, tym samym tworząc góry, doliny, wyspy i zmieniając bieg rzek, czy tym podobne przyjemności. Ma to jednak cel – na tym świecie żyje prymitywne plemię, które musimy chronić przed różnymi żywiołami i mu pomóc (już po tym, jak znudzi nam się zalewanie ich wodą i lawą) w stworzeniu paru wiosek, czy czegoś w tym stylu. W tym celu mamy do dyspozycji także więcej lub mniej dodatkowych, czasowo działających “mocy”, takich jak odparowanie wody czy jej “zżelkowanie” (no co, dosłowne tłumaczenie “jellify”), co skutecznie powstrzymuje ją przed rozlewaniem się na wszystkie strony.

Tak to wygląda, kiedy nabierzemy jakiejś materii w swoje boskie łapy

Choć w grze nie jest to wprost powiedziane, istnieje jeszcze jeden szkopuł – przedstawiciele plemienia, które dostajemy pod pieczę, są niestety skrajnie niedorozwinięci i w trakcie gry stanowi to sporą trudność. Łażą tam, gdzie chcą, rzadko mając na względzie coś takiego jak”optymalna ścieżka”, czasem nie potrafią przebyć najprostszej przeszkody i stoją, wzywając nas na pomoc, za nic mając to, że za chwilę zaleje ich lawa albo coś w tym guście. Powiedzmy sobie jasno – to banda debili, czemu tak jest – nie wnikam. Może to dlatego, że są czarnoskOH SHI-

Fama głosi, że ta gra ma jakąś fabułę. Istotnie, niby przeprowadzamy te plemię przez kolejne światy, doprowadzając je do jakiegoś celu, a przed każdym etapem jakiś dziadek coś tam gaworzy w ich języku, który składa się głównie z samogłosek, ale nikogo to nie obchodzi i nie ma to żadnego znaczenia, oczywiście. Podobno w miarę postępu gry odblokowujemy kolejne rozdziały jakiejś pisaniny, ale czy ktokolwiek chciałby czytać perypetie ludu ze zbiorowym zespołem Downa?

Mówiąc więc ogólnie, From Dust to luźna, mało zobowiązująca gra, i także mało trudna, ale dająca satysfakcję – bo jednak fajnie jest przez parę minut uporczywie usypywać tamę z piasku, by w końcu zmienić bieg rzeki, która zacznie erodować inne tereny, powstaną jakieś wodospady i tym podobne, a teren, gdzie chcemy osiedlić naszych ludzików, staje się suchy. No nie wiem, jak wam, ale mnie oglądanie tych procesów sprawiała radochę, i o to w sumie w tej grze chodzi. O bawienie się, o tworzenie konstrukcji z piasku i lawy, usypywaniu ścieżek dla naszych małych, głupich lemingów. A najfajniej, kiedy nadchodzi cunami* – a wioska naszych ludków ma ochronę przed wodą, co sprawia, że nie jest zalewana, bo wodę odpycha jakaś bariera kinetyczna (zadziwiająca technologia jak na cywilizację ludzi upośledzonych). Piękny widok, gdy wokół wioski wznoszą się ściany wody, a cały świat wokół znika pod kipielą.

Tak to z grubsza sie prezentuje. Tu co prawda mało efektownie, ale lepszego skrina nie znalazłem, a samemu robić mi się nie chce

Gra dosyć krótka, ale w sumie to chyba dobrze, bo pewnie by się szybko znudziła. A tak, to mamy czas na inne gry, i w moim przypadku jedną z tych innych było Atom Zombie Smasher.

Cholernie obiecująca nazwa, czyż nie? Taaaak, wygląda na to, że temat zombiaków opanowujących świat nieprędko się wyczerpie. Nie mamy jednak tu do czynienia z klonem Resident Evila czy Left 4 Deada. Jest to gra indie za 3 euro, więc wiadomo, że nie może sobie raczej pozwolić na porażającą grafikę i inne tego typu bajery, ale za to opiera się na dobrym pomyśle i jest bardzo grywalna w związku z tym. Tenże pomysł jest prosty – dowodzimy oddziałem najemników, który ma za zadanie ewakuować miasto atakowane przez zombi. Ewakuacją zajmuje się helikopter, a snajperzy, żołnierze, artyleria, miny, dynamity, barykady i inne tego typu rzeczy blokują do niego dostęp zombiakom. Naszym celem jest gromadzenie punktów za ocalone miasta i podbite terytoria (podbijamy je, gdy zabijemy wszystkie zombiaki na mapie w określonym czasie) na dużej mapie świata.

Miasto, którym aktualnie się zajmujemy, widzimy z lotu ptaka, a ludzie i zombi są przedstawione w postaci poruszających się kropek – odpowiednio żółtych i fioletowych. Nie wygląda to imponująco, ale nie musi, bo nie o to w grze chodzi. Każdą misję zaczynamy od fazy planowania, gdzie spokojnie zastanawiamy się, jak rozmieścić nasze jednostki. Od tego w dużej mierze zależy sukces i dlatego ta gra jest bardziej na myślenie i zmysł taktyczny niż na zręczność.

A wygląda to tak

Ma ona, rzecz jasna, parę wad – przede wszystkim, nieco wadliwe AI ludzi (bo to, że zombiaki są durne, jest akurat normalne), którzy czasem zachowują się kompletnie niezrozumiale i lubią np. rzucić się prosto w stronę hordy nieumarłych, gdzie oczywiście natychmiast zostają zarażeni. Oprócz tego, nasi militarni podopieczni także nie grzeszą bystrością – np. snajperzy UWIELBIAJĄ zabijać najmniej groźne zombiaki, zamiast zabić tego jednego, małego gnojka, który właśnie zbliża się do strefy ewakuacyjnej i za chwilę zarazi setki ludzi. Wierzcie mi, potrafi to mocno zirytować.

Niestety, gra się szybko nudzi, mimo że początkowo wciąga. Na szczęście jednak, jest ona łatwo modowalna, a mechanizm ściągania i instalowania modów z neta jest wbudowany w grę – co przedłuża jej żywotność. Dlatego te marne 3 eurasy nie są inwestycją zmarnowaną.

*Bardzo mnie irytuje, że język polski jest jednym z nielicznych języków, w którym właściwie się używa litery “c”, a mimo tego z tego nie korzystamy i kopiujemy Anglików, którzy muszą się ratować jakimiś “ts” czy “tz”. Cunami, mucha ce-ce – piszmy tak, czemu mamy używać kulawej, angielskiej transkrypcji?

Żeby nie było…

…że się nic nie znam na przepowiadaniu przyszłości. Bo przecież się znam.

Raz jeden pozwoliłem sobie na agitację polityczną i się to na mnie musiało zemścić. Ja tu zachęcam do głosowania na KNP, mówiąc, że jest realna szansa na przekroczenie 5%-owego progu wyborczego, a tu nagle wszyscy budzą się z ręką w nocniku, bo okazuje się, że Korwin&Spółka z.o.o nie zebrała dostatecznej liczby podpisów, by zarejestrować listy w całym kraju. Okazuje się, że młoda partia nie jest tak zorganizowana, jakbyśmy chcieli – jako przykład mogę przywołać fakt, że w jednym z okręgów koordynatorem był 18-latek (!), który w ostatnim tygodniu zbierania podpisów wyjechał sobie na wakacje (!!!).

Nie zamierzam się tutaj absolutnie wyżywać,  bo nie mam do tego moralnego prawa – sam nie kiwnąłem leniwym paluchem, by jakoś wspomóc te starania, ale jestem przecież sławnym na cały świat blogerem, a to była robota dobra dla pospolitego gminu. Mimo wszystko – nie ukrywam, że jestem NIECO rozczarowany.

Fakty są proste – zamiast list w całym kraju, są listy w niewiele ponad połowie okręgów. Mimo jakichś tam wyliczeń i teoretycznych rozważań pana Żółtka i Korwina, point de rêveries - to znacząco zmniejsza szanse na wejście KNP do Sejmu. W istocie muszę odszczekiwać swoje słowa – wygląda na to, że prawica w dalszym ciągu będzie za burtą. Uznałem, że lepiej będzie, kiedy przyznam to już teraz, żeby potem nie wyszedł na jakiegoś fantastę.

Nie zmienia to faktu, że głosować na KNP będę (w Łodzi listę mają) i zachęcam do tego każdego, kto ma możliwość. Bo szczerze – i tak nie ma lepszego wyboru. Palikotowi nie wierzę i nie ufam za grosz, poza tym to większy błazen niż JKM, a JKM ledwo ledwo mieści się w dopuszczalnych granicach. Może ewentualnie nie głosować – wszak to i tak nie ma większego znaczenia. Cóż.

PS Przepraszam za rzadkie wpisy. Wygląda na to, że blog staje się naprawdę tym, czym miał być od początku – miejscem nie dla czytelnika, lecz przede wszystkim dla mnie, bym miał gdzie się wyżalić i skrystalizować swe myśli. A że ostatnio nie mam na to ochoty…

 

EDIT: Zapomniałem wspomnieć – czekałem długo z tym wpisem, bo nie wiadomo było, jak to się skończy – i w zasadzie nadal nie wiadomo. Ponoć jest jeszcze szansa, zobaczymy. Możliwe, że będę musiał i ten wpis odszczekiwać.

Przemyślenia kolibrowe

Pomalutku zbliża się ten festiwal demokracji, który tyleż dumnie, co durnie, nazywamy “wyborami” (co za śmieszna, nieadekwatna nazwa w sytuacji, kiedy od dwudziestu już lat notorycznie wybierane jest to samo). Zaniepokojonych uspokajam – to tylko taki wstęp, nie będę znowu pisał o demokracji czy czymś tam. Z drugiej jednak strony, ten wpis chyba jednak nie będzie dla wszystkich, bo będą to przemyślenia dotyczące konkretnego środowiska, w którym się niejako obracam, i dotyczące konkretnej partii, którą nie wszyscy lubią. Innymi słowy – przemyślenia kolibra (z naciskiem na “libra”).

Uwaga, to będzie chyba pierwszy moment w historii tego bloga, kiedy jasno i precyzyjnie zdeklaruję się politycznie – tak, w wyborach zagłosuję na Kongres Nowej Prawicy. Zagłosuję, choć wiele zjawisk i ludzi próbowało mnie od tego odwieść, w tym moje drugie, krytyczne Ja. Nie zamierzam tu się teraz rozwodzić, dlaczego chcę to zrobić – poglądy mam, jakie mam, mam tę swoją głupią, naiwną wiarę, że każdy człowiek powinien być w pełni wolny i odpowiedzialny za to, co robi, że nie wolno traktować ludzi jak małe dzieci, że jeśli ktoś chce wydać swoje własne pieniądze na hazard, papierosy czy na “złoty strzał”, to ma do tego pełne prawo, dopóki nie szkodzi bezpośrednio innym. Że każdy człowiek wie lepiej, jak i na co ma wydać swoją krwawicę, a nie państwo, które mu te pieniądze zabierze i wyda za niego, bo ono wie lepiej, czego obywatel chce i potrzebuje. Że ludzie nieodpowiedzialni, nierozsądni czy zwyczajnie głupi muszą również w pełni odpowiadać za swe złe decyzje. Te wszystkie założenia są dla mnie naturalne jak Słońce na niebie, a przecież nie będę Wam tłumaczył, dlaczego Słońce sobie świeci każdego dnia.

Tak się składa, że najbliższe wybory wyjątkowo mają szansę wprowadzić jakąś zmianę. Ten chory, podły system nie mógł przecież trwać w nieskończoność i wygląda na to, że powoli zmierza on ku upadkowi. Coraz gorsza sytuacja gospodarcza, coraz bardziej jawne i bezczelna kłamstwa polityków, coraz bardziej skandaliczne afery – to wszystko prowadzi do tego, że coraz więcej ludzi skłania się ku alternatywie. A ja osobiście nie widzę na polskiej scenie politycznej większej (i sensownej przy tym) alternatywy niż Janusz Korwin-Mikke. I istotnie, słyszę już dużo głosów ludzi, którzy deklarują się w końcu zagłosować na JKM-a – w końcu, bo wcześniej głosowali na standardowe “partie” albo nie głosowali w ogóle. JKM w swoim stylu fantazjuje na blogu, pisząc o 15% – to oczywiście nierealne, ale już 5%-owy próg wyborczy jest, w mojej ocenie, jak najbardziej w zasięgu. A osiągnięcie tego progu to mógłby być prawdziwy przełom.

Co więc mnie martwi? To, że z przypływem ze strony “nawróconych”, obserwuję jednocześnie odpływ wśród “weteranów”. Słyszę głosy ludzi, którzy potrafią wyłuszczyć na parę stron swoje konserwatywno-liberalne poglądy, a na końcu napisać “Wcale nie jestem zwolennikiem JKM-a”. Słyszę głosy ludzi, którzy mówią “Kiedyś głosowałem na Korwina, ale już z tego wyrosłem”. A potem wyłuszczają swe konserwatywno-liberalne poglądy.

Wbrew pozorom, jako wiecznie niedojrzały zwolennik Korwina, potrafię to zrozumieć. To znaczy, “rozumiem” o tyle, o ile wiem, co nimi kieruje. Wiem, co kieruje tymi, których cierpliwość na wybryki Korwina się wyczerpała. Wiem, co kieruje tymi, którzy wysnuwają teorie o tym, że JKM jest tak naprawdę agentem służb specjalnych mający na celu skompromitowanie ideologii wolnościowej. I ja sam często nie potrafię pojąć, jak to jest, że JKM nierzadko prowadzi idealne zaprzeczenie polityki realnej – czyli pojęcia, które było w nazwie partii, którą stworzył. Polityka realna – czyli polityka pozbawiona skrupułów i moralności, nastawiona na zysk i efekt, podczas gdy Korwin otwarcie mówi, że nigdy nie będzie się ograniczał i zawsze będzie mówił to, co myśli. Efekty są, jakie są. Zbliżają się wybory – niektórzy ludzie, zaintrygowani Nową Prawicą, wchodzą na blog Korwina, by zobaczyć, co zacz, i co widzą? Że socjaliści nie są ludźmi, tylko brakującym ogniwem, i jeszcze parę podobnych uwag. Zwolennicy wiedzą już, co jest poważnym stwierdzeniem, a co jest z przymrużeniem oka, znają też uzasadnienie i źródło poszczególnych poglądów – ale tego wszystkiego nie wie ktoś “nowy”, który zostaje na starcie zmiażdżony kontrowersją. Istotnie można odnieść wrażenie, że JKM robi to celowo – zamiast nieco przystopować, emanuje jeszcze większym radykalizmem, czym skutecznie odstrasza potencjalnych wyborców.

Bardzo bawi mnie ten mem

To wszystko sprawia, że nie takie głupie są te teorie twierdzące, że Korwin w istocie staje na głowie, byle tylko nie dojść do władzy. Z drugiej strony, JKM odpowiedział kiedyś bardzo dobrym i celnym argumentem – w tym kraju w rzeczywistości jest wielu ludzi, którzy wyznają dokładnie takie same poglądy, jak on – i nikt nigdy o nich nie słyszał. O Korwinie – czy dobrze, czy źle – słyszał chyba każdy. Kontrowersyjność to jest po prostu jego siła przebicia, jego narzędzie, dzięki któremu ktoś w ogóle usłyszał o czymś innym, niż to, co mówi Pan z Telewizora. Narzędzie, które jednak zarazem nam niewyobrażalnie szkodzi – bo jak raz zdobędziemy te parę procent poparcia, tak nie możemy marzyć o niczym więcej. Większość ludzi zostaje skutecznie odpędzona już na starcie. Znajduje to pokrycie w badaniach, które pokazały, że JKM ma jeden z największych, jeśli nie największy elektorat negatywny (czyli ludzi, którzy NA PEWNO NIE będą głosować na danego kandydata. Jakby ktoś nie wiedział).

Jednak najgorsze nastało w momencie, kiedy pan Janusz uznał, że jego główną areną działań powinien być Internet, gdyż tylko tam w ogóle idea będzie miała szanse do kogokolwiek dojść, a poza tym – to przecież przyszłość. Wniosek niby słuszny, ale konsekwencje tragiczne. Od tamtej chwili JKM zaczął wysyłać swe wierne bojówki w internetowy świat, by głosiły wszędzie korwinowską Dobrą Nowinę. Tysiące apostołów zaczęło żarliwie wypełniać swą życiową misję, dosłownie zalewając i spamiąc wszelkie możliwe strony, serwisy, portale, fora internetowe i co tam jeszcze. Tak oto właśnie powstał stereotyp zwolennika Korwina – pryszczaty licealista, ślepo powtarzający różne prawdy i dogmaty, żywcem wzięte z blogu swego życiowego idola. Naprawdę, mimo że uważam, że jeśli ktoś głosuje na JKM-a, to można założyć, że jest to w miarę rozsądny człowiek, to mnie samego ogarniała groza, kiedy widziałem te wypociny akolitów, które składały się w zasadzie wyłącznie z cytatów z pana Janusza. Tak oto niby słuszny projekt głoszenia idei liberalnej w Internecie zaczął przynosić skutki odwrotne od zamierzonych – bo jak wiadomo, w nadmiarze wszystko szkodzi. Ci, których się przekonać dało, byli przekonani już wcześniej, natomiast cała reszta została bardzo skutecznie odstręczona. A w końcu i przekonani zaczęli tracić przekonanie.

Do nich w zasadzie kieruję ten tekst. Do tych biednych, zakompleksionych ludzi, którzy dali sobie wmówić, że popieranie Korwina to wstyd i dziecinada. Którzy teraz nadal hołdują poglądom konserwatywno-liberalnym (w mniejszym lub większym stopniu), ale na JKM-a nie zagłosuje, byle tylko uniknąć upokarzającej łatki “korwinisty” – czyli pryszczatego licealisty i tak dalej i tak dalej. Jest to, rzecz jasna, postawa wysoce nieracjonalna i dlatego tak mnie to martwi. To oczywiste, że JKM nie jest idealny, wszak nikt, poza mną, nie jest. To naturalne i normalne, że się można z nim nie zgadzać w 100% (ja sam przecież tego nie robię – główny zgrzyt to mój pogląd na temat legalności eutanazji). Można się z programem Nowej Prawicy zgadzać nawet tylko w 90%, 70%, 60%. Ale czy naprawdę tym wszystkim ludziom nie zależy, by w tym kraju było choć odrobinę lepiej? Bo zwykle tacy ludzie teraz deklarują, że nie będą głosować, bo nie mają na kogo, a “Korwin nie jest alternatywą”. Owszem, kurna, jest. Daliście się zakrzyczeć hejterom, ulegliście wyśmiewaniu i tym podobnym praktykom. Zamiast zagłosować na kogoś, którego poglądy w największym stopniu pokrywają się z Waszymi, wolicie umyć ręce, byle Was nikt znowu nie nazwał zapalczywym upeerowcem. I przez to jedna z najlepszych, dotychczasowych okazji na to, by coś zmienić w tym kraju, może przejść koło nosa.

Taka moja opinia przynajmniej. Ostatecznie, przecież nie będę nikogo zmuszał.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.